"To błąd. Polska nie powinna się pod tym podpisać". Pierwszy taki głos z PiS ws. Trumpa
- Nie jest to polityka pod którą powinna podpisać się Polska. To błąd i powtarzanie pewnej logiki postępowania elit zachodnioeuropejskich przez ostatnie dwie dekady do agresji w 2022 roku na Ukrainę - w takich słowach poseł PiS Marcin Ociepa w rozmowie z Polsat News ocenił ostatnie decyzje i wypowiedzi Donalda Trumpa ws. Rosji i Ukrainy. To pierwsza tak krytyczna opinia na temat działań amerykańskiego prezydenta z ust któregokolwiek polityka Prawa i Sprawiedliwości.
- Politycy PiS regularnie chwalą Donalda Trumpa i bronią go w mediach, usprawiedliwiając wszystkie jego wypowiedzi i decyzje
- Wyłamał się z tego jedynie Marcin Ociepa, który stwierdził, że ostatnie działania prezydenta USA to "błąd"
- - Nie jest to polityka pod którą powinna podpisać się Polska - skomentował były wiceminister obrony narodowej
Poseł PiS krytykuje działania Trumpa. Mówi, że "to błąd"
Donald Trump to w ostatnim czasie zdecydowanie ulubiony przywódca polityków PiS. Członkowie ugrupowana Jarosława Kaczyńskiego bronią wszystkich wypowiedzi i decyzji amerykańskiego prezydenta, nawet tych kontrowersyjnych, jak ustępstwa wobec Władimira Putina, ruganie Wołodymyra Zełenskiego w Białym Domu bądź nawet wstrzymanie wojskowej pomocy dla Ukrainy.
Na razie tylko jeden poseł PiS wyłamał się nieco z tej narracji. To Marcin Ociepa, który w rozmowie z Polsat News przyznał, że ostatnie posunięcia prezydenta USA "to błąd". - Nie jest to polityka pod którą powinna podpisać się Polska. To błąd - stwierdził. Jego zdaniem to "powtarzanie pewnej logiki postępowania elit zachodnioeuropejskich przez ostatnie dwie dekady do agresji w 2022 roku na Ukrainę". - Sprowadzała się ona do tego, że jak damy Putinowi palec, to nie będzie chciał całej ręki - ocenił były wiceszef MON.
- Całe nasze doświadczenie jako Rzeczpospolitej i Europy Środkowowschodniej pokazuje, że logika postępowania Rosjan jest zupełnie inna. Ich trzeba powstrzymywać albo w polu - w ostateczności - a wcześniej środkami dyplomatyczno-gospodarczymi - przekonywał Ociepa, dodając jednocześnie, że "rozumie intencje Trumpa". - Ukraina, Europa potrzebują pokoju, ale to nie może być to pokój za wszelką cenę ani nie może być to pokój, który będzie rozejmem de facto na parę lat - stwierdził rozmówca Polsat News.
"Trump wychodzi z roli tego, który wspiera Ukrainę"
Parlamentarzysta zachęcał jednocześnie do tego, żeby "zachować chłodne głowy". - Weszliśmy w logikę nie negocjacji, tylko mediacji Donalda Trumpa i to jest fundamentalna różnica. Do tej pory USA były skrajnie antyrosyjskie i proukraińskie i to nam się podobało, bo to jest linia RP. Teraz Trump musi wyjść z roli tego, który wspiera Ukrainę, żeby być wiarygodnym partnerem dla Rosji. Nam może się to nie podobać, ale ta polityka nie musi się dla nas źle skończyć - tłumaczył Ociepa.
Przypomniał, że obecny amerykański przywódca jest "człowiekiem niezwykle ekspresyjnym" i "czułym na swoim punkcie". Skrytykował przy tym także postawę prezydenta Ukrainy podczas niedawnej wizyty w Waszyngtonie. - Zełenski popełnił błąd, zbyt dużo emocji wyładował w Gabinecie Owalnym - powiedział poseł PiS.
Źródło: Radio ZET/Polsat News
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET