To król drożyzny w Europie. Mieszkania w Warszawie nie dla ludzi, mapy nie kłamią

2 min. czytania
24.10.2024 12:48
Obserwuj nas na Google

Ceny mieszkań w stolicy oszalały. Warszawa to jedno z najbardziej niedostępnych miast w Unii Europejskiej, porównując ceny nieruchomości do zarobków. Nie brakuje tu niespełna 50-metrowych lokali za ponad milion złotych - i to nie są wcale luksusowe apartamenty - informuje "Gazeta Wyborcza".

budowa bloków mieszkalnych w Warszawie
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News/ESPON

Mieszkania w Warszawie najdroższe. Już takie kosztuje krocie

Warszawiaków nie stać na mieszkania. Stolica utrzymuje się na czele zestawienia, jeśli chodzi o ceny za metr kwadratowy. A te są z kosmosu. "Gazeta Wyborcza" przywołała dane z raportu "Dom dla każdego. Dostęp do przystępnych cenowo i wysokiej jakości mieszkań", przygotowywanego przez Europejską Sieć Obserwacyjną Rozwoju i Spójności Terytorialnej (ESPON). Badacze z kilku krajów analizują w nim ceny kupna mieszkań i ich wynajmu w odniesieniu do średnich wynagrodzeń.

"W Warszawie średnia cena metra to prawie 18 tys. zł. Wystarczy jednak przejrzeć ogłoszenia z centralnych części miasta, z Miasteczka Wilanów czy Mokotowa, by dostrzec, że nie są wcale rzadkością oferty niespełna 50-metrowych lokali za ponad milion złotych. I to nie są luksusowe apartamenty, a zwykłe mieszkania w bloku. To oznacza, że kupno mieszkania w sensownej lokalizacji, które nie będzie klitką, nawet dla nieźle zarabiających staje się nieosiągalne" - podkreśliła gazeta. 

Redakcja poleca

Ile trzeba oszczędzać, żeby kupić mieszkanie w Warszawie?

Oszczędzając 40 proc. średnich rocznych dochodów na 100-metrowe mieszkanie (taki metraż był podstawą badania), warszawiacy będą musieli zbierać przez 20-35 lat - wynika z raportu ESPON. Tymczasem - jak wyliczono - mieszkania są bardziej dostępne w krajach Beneluksu (od 15 do 25 lat oszczędzania), w Madrycie (20-25 lat), w Rzymie (15-20 lat), w Dublinie (10-15 lat), w Oslo (20-25 lat), w Sztokholmie (10-15 lat), Kopenhadze (20-25 lat), w Helsinkach (10-15 lat), w Tallinie (20-25 lat). "Porównywalnie źle albo nawet gorzej niż w Polsce, jest w Wilnie, Budapeszcie, Rydze" - czytamy. Jak drogie są lokale w Warszawie, widać na mapach.

Przy wynajmie wcale nie jest lepiej. Wydając 40 proc. średniego rocznego dochodu, w stolicy można wynająć mieszkanie o powierzchni 30-80 metrów kw. "To porównywalne dane do tych z Paryża, Lizbony, Madrytu, Berlina. Mieszkania na wynajem są bardziej cenowo dostępne w Bratysławie, Pradze, Wiedniu, Oslo, Sztokholmie, Kopenhadze, Helsinkach, Tallinie, Rzymie" - podał dziennik.

Źródło: Radio ZET/PAP/"Gazeta Wyborcza"

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET