"To na pewno nie był akt sabotażu". Generał uderzył w Kosiniaka-Kamysza
- Dobrze, gdyby szef MON znał sferę pojęć i rozróżnił sferę sabotażu od np. dywersji – powiedział na antenie Polsat News gen. Roman Polko, który krytycznie ocenił informacyjną politykę rządu i poranne wystąpienie Władysława Kosiniaka-Kamysza. Prokuratura z kolei potwierdził, że dron, zbadany już przez biegłego wojskowego, był wyposażony w materiały wybuchowe.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były okoliczności eksplozji drona w Osinach.
- Co sugerował Władysław Kosiniak-Kamysz.
- Jak, zdaniem gen. Romana Polko, powinna wyglądać polityka informacyjne rządu.
Osiny. "To na pewno nie był akt sabotażu”
- To na pewno nie był akt sabotażu. Dobrze, gdyby szef MON znał sferę pojęć i rozróżnił sferę sabotażu od np. dywersji – powiedział na antenie Polsat News gen. Roman Polko, odnosząc się do słów Władysława Kosiniaka-Kamysza z porannej konferencji prasowej.
Polko bardzo krytycznie odniósł się również do polityki informacyjnej rządu dot. wydarzeń w Osinach. Jego zdaniem, skoro do eksplozji drona doszło około godziny 2 w nocy, to rano media powinny dostać pełny komunikat w tej sprawie, bo buduje to poczucie bezpieczeństwa.
W rozmowie z Polsat News odniósł się również do informacji, że radary nie wykryły naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej, która jego zdaniem jest niewystarczająca. I tu również gen. Polko nie omieszkał wbić szpilki szefowi MON. - Co się stało z balonami aerostatami, które miały monitorować przestrzeń? Władysław Kosiniak-Kamysz mówił, że wydajemy miliard złotych na nie – pytał wojskowy.
Dron wojskowy eksplodował na Lubelszczyźnie
Przypomnijmy, że w nocy z wtorku na środę w miejscowości Osiny w powiecie łukowskim na Lubelszczyźnie doszło do eksplozji niezidentyfikowanego obiektu na polu kukurydzy. W wyniku uderzenia nikt nie został ranny, jednak powybijane zostały szyby w trzech pobliskich domach.
W późniejszym komunikacie prokuratury stwierdzono, że był to dron wojskowy nieznanego pochodzenia. Na miejscu zdarzenia cały czas trwa śledztwo, biegły wojskowy, który przybył na miejsce, potwierdził, że dron miał materiały wybuchowe.
Źródło: Radio ZET/Polsat News
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET