To najstarszy tunel kolejowy w Polsce. Powstał dzięki wieprzowemu łojowi
W południowo-zachodniej Polsce, niedaleko Wodzisławia Śląskiego znajduje się najstarszy tunel kolejowy w Polsce. Powstał w latach 1853–1856 i do dziś pełni swoją funkcję. Długość tunelu wynosi ponad pół kilometra.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaką rolę odegrał tunel w Rydułtowach w Powstaniach Śląskich.
- Dlaczego tunel w Rydułtowach jest uznawany za fenomen.
- Czego używano do uszczelnienia tunelu kolejowego w Rydułtowach.
- Które wydarzenie związane z tunelem stało się symbolicznym.
To najstarszy tunel w Polsce. Milczący świadek historii
Rydułtowy to miasto położone w województwie śląskim, a dokładniej w powiecie wodzisławskim. Odegrało dużą rolę w rozwoju regionu. Dlaczego? Rydułtowy mają bogatą historię przemysłową i górniczą. Leżą niedaleko granicy z Czechami. Miasto jest, ale w przeszłości również było, bardzo dobrze skomunikowane z innymi częściami Śląska. Ważnym elementem lokalnej infrastruktury był tunel kolejowy. Powstał w latach 1853–1856. Konstrukcja służy do dziś – jest najstarszą tego typu budowlą w Polsce i jedną z najstarszych w Europie.
Tunel, który znajduje się na Śląsku działa nieprzerwanie od 160 lat. To fenomen, który zasługuje na uwagę. Rydułtowy były bezpośrednio związane z wydarzeniami Powstań Śląskich, w więc trzech zbrojnych zrywów Polaków, do których doszło między rokiem 1919 i 1921. Powstańcy walczyli o to, by Górny Śląski znów należał do Polski.
Mieszkańcy Rydułtowy angażowali się w działania powstańcze. A nad tamtejszym tunelem rozegrała się jedna z ważnych bitew. 18 sierpnia 1919 roku poległ tu powstaniec Jerzy Dembczyk. Chciał przejąć tunel i okolice, jako istotny węzeł komunikacyjny. Miał wówczas zaledwie 19 lat, a jego śmierć uznano za symboliczną.
Zabytkowy tunel kolejowy w Rydułtowach. Tak powstał
Z konstrukcją wiąże się bardzo ciekawa historia. Powstała bowiem w niecodzienny sposób. W założeniu tunel miał łączyć Rybnik z Raciborzem, tym samym ułatwiając szybki transport węgla kamiennego. Osoby pracujące przy budowie szybko zauważyły jednak, że grunt jest niestabilny i wilgotny. Inżynierowie stanęli przed poważnym wyzwaniem.
W XIX wieku nie było jeszcze syntetycznych uszczelniaczy, a więc między innymi silikonów czy pianek. W związku z tym używano jedynie materiałów naturalnych. Do uszczelnienia konstrukcji kolejowej postanowiono wykorzystać materiał, który dziś z pewnością nie zostałby wzięty pod uwagę. Chodzi bowiem o... łój wołowy, a także inne tłuszcze odzwierzęce. Stwierdzono, że surowiec ma wiele zalet: jest wodoodporny, dostępny, tani i łatwo się z nim pracuje. Łój wołowy ma także dobre właściwości konserwujące, a w związku z tym zapobiega ewentualnemu gniciu materiałów. W sumie użyto aż 20 tys. ton tej substancji. Był do nadzywczaj dobry pomysł - biorąc pod uwagę, że tunek służy do dziś.
Źródło: Radio ZET/Dziennik Zachodni
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET