`

To nietypowy cmentarz we Wrocławiu. Pochowano tu tylko jedną kobietę

2 min. czytania
31.10.2024 16:35
Obserwuj nas na Google

Cmentarz przy klasztorze franciszkanów na wrocławskich Karłowicach zaskakuje mieszkańców i turystów. Znajduje się tam kilkadziesiąt grobów. Co ciekawe, pochowano w nich duchownych, dwóch żołnierzy - i tylko jedną kobietę.

Cmentarz we Wrocławiu
fot. Tomasz Hołod/Wroclaw.pl

Nietypowy cmentarz we Wrocławiu

Jednym z najbardziej wyróżniających się cmentarzy we Wrocławiu jest ten przy klasztorze franciszkanów. Ma cztery wydzielone kwatery i otacza go płot na ceglanej podmurówce. W centralnym punkcie znajduje się postument z franciszkańską pietą. Co ciekawe, pomnik wyrzeźbił w 1925 roku brat Ferdynand Kempe, franciszkanin i absolwent wrocławskiej wyższej szkoły sztuk pięknych. Sylwetka św. Franciszka podtrzymującego ciało młodego żołnierza miała być hołdem dla zakonników poległych na frontach I wojny. - Na bocznych ścianach umieszczono nazwiska zakonników, których wcielono do armii, najczęściej jako sanitariuszy, i którzy polegli w czasie I i II wojny - stwierdził ojciec Jozafat Roman Gohly, przełożony klasztoru na Karłowicach, cytowany przez Wroclaw.pl. Obecnie na cmentarzu na wrocławskich Karłowicach pochowanych jest kilkadziesiąt osób. Jak przekazał Wroclaw.pl, w najstarszej części są groby 24 duchownych; wśród nich brata Mansweta Fromma, architekta karłowickiej siedziby franciszkanów.

Na tym cmentarzu pochowano tylko jedną kobietę

Na cmentarzu przy klasztorze franciszkanów na Karłowicach pochowano głównie duchownych, kilka osób świeckich, dwóch żołnierzy i tylko jedną kobietę. Była to Johanna Luise Merta. Jak wynika z przekazu klasztornego, pochodziła z Krzyków (z ul. Komandorskiej), lecz w trakcie oblężenia Festung Breslau znalazła się na Karłowicach, gdzie zmarła. Ciała nie można było pogrzebać na innym cmentarzu, dlatego spoczęła przy dzisiejszej al. Kasprowicza. Jak przekazał Wroclaw.pl, z kwerendy archiwów miejskich dokonanych przez Radosława Zania i Alana Weissa z inicjatywy "Spod ziemi patrzy Breslau" wynika, że Johanna Luise Merta mieszkała w sąsiedztwie klasztoru: "Johanna była katoliczką. Zapewne pogrzeb na Osobowicach nie wchodził w grę, najbliższy cmentarz to był 11 Tysięcy Dziewic, czyli dzisiejszy Park Marii Dąbrowskiej, ale ten był ewangelicki".

Redakcja poleca

Warto również dodać, że podczas porządkowania cmentarza ekshumowano szczątki 30 niemieckich żołnierzy, którzy zginęli na początku 1945 roku. - Przeniesiono je na cmentarz wojskowy w Nadolicach Wielkich. Pozostały po nich dwa nagrobki. Na jednym umieszczono napis Miles Ignotus, pochowany był pod nim 17-letni nieznany żołnierz. Na nagrobku innego żołnierza - Konrada Schlichta, wyrzeźbiono sylwetkę świętego Jerzego - poinformował ojciec Jozafat Roman Gohly, przełożony klasztoru na Karłowicach.

Źródło: Radio ZET/Wroclaw.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET