`

To opuszczone miejsce w Wielkopolsce jest jak z horroru. "Diaboliczne chichoty, jęki"

2 min. czytania
20.05.2024 16:25
Obserwuj nas na Google

Kiedyś w tym miejscu naziści z zimną krwią zamordowali 1,1 tys. pacjentów. Przez lata wokół opuszczonego zakładu psychiatrycznego w Owińskach narosło wiele legend, a niszczejące budynki przyciągały fanów eksploracji takich miejsc. W sieci pojawiały się też informacje o zjawiskach paranormalnych, do których dochodziło na terenie psychiatryka. Obecnie obiekt jest w prywatnych rękach.

Opuszczony zakład psychiatryczny w Owińskach
fot. Wikipedia/Rzuwig

Opuszczony zakład psychiatryczny w Owińskach

Zakład psychiatryczny w Owińskach pod Poznaniem w Wielkopolsce powstał w 1838 roku w budynkach byłego klasztoru. Obiekt był jednym z najnowocześniejszych i najlepiej wyposażonych szpitali w ówczesnych Niemczech. W 1880 roku przeszedł gruntowną rozbudowę. Według danych z 1911 roku w lecznicy znajdowało się 750 łóżek dla pacjentów.

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości dyrektorem placówki został Stanisław Górny, a po nim Marcin Zieliński. Polskie władze miały w planach przekształcenie zakładu z obiektu zamkniętego w placówkę naukowo-leczniczą, ale plany pokrzyżował wybuch II wojny światowej. 

Redakcja poleca

Akcja T4 w Owińskach

W trakcie II wojny światowej w zakładzie psychiatrycznym przebywało 1,1 tys. pacjentów, którzy zostali zamordowani przez nazistów w ramach akcji T4. Program realizowany przez III Rzeszę polegał na fizycznej "eliminacji życia niewartego życia". W ramach zbrodniczych działań dochodziło do masowych mordów chorych na schizofrenię, padaczkę, otępienie oraz inne choroby psychiatryczne.

Przez dwa lata na terenie zakładu znajdowała się również filia nazistowskiego obozu koncentracyjnego Groß-Rosen o nazwie Arbeitslager Treskau. Pod koniec II wojny światowej część kompleksu została zniszczona. Przez kolejne lata do 1993 roku w pozostałych zabudowaniach mieścił się młodzieżowy zakład wychowawczy. Obecnie cały teren znajduje się w prywatnych rękach i jest stale pilnowany przez ochronę.

Opuszczony szpital w Owińskach jest nawiedzony?

Przez lata wokół opuszczonego zakładu narosło wiele legend. Mieszkańcy już w 2011 roku opisywali w rozmowie z dziennikiem "Fakt" niepokojące zjawiska, do których dochodziło na terenie opuszczonego wówczas zakładu psychiatrycznego. - Diaboliczne chichoty, jęki i cienie przemykające po murach. Do tego ciągle w okolicy przepalają się żarówki - opisała jedna z kobieta, która mieszka w okolicy.

Mimo tragicznej historii oraz mrożących krew w żyłach relacji mieszkańców teren psychiatryka w Owińskach trafił w prywatne ręce i jest częściowo zamieszkany. Fani eksploracji opuszczonych miejsc muszą obejść się smakiem, ponieważ z relacji innych eksploratorów dowiadujemy się, że nowi właściciele nie wyrażają zgody na zwiedzanie niszczejących murów.

Źródło: Radio ZET/Facebook/Wikipedia/"Fakt"

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET