`

Ten zamek wygląda jak z baśni. To prawdziwa perła Wielkopolski

2 min. czytania
Aktualizacja 14.04.2025
14.04.2025 15:08
Obserwuj nas na Google

Polska skrywa wiele urokliwych zakątków. Bez wątpienia należy do nich wielkopolska wieś Gołuchów, która może pochwalić się wyjątkowym zamkiem. Budynek wygląda jak ze starych baśni – nic zatem dziwnego, że lubią go filmowcy.

Zamek w Gołuchowie
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER
  • W wielkopolskiej wsi kryje się wyjątkowy budynek.
  • Zamek w Gołuchowie ma niezwykle bogatą historię.
  • Budowla, którą znamy dziś, zaczęła przybierać swój ostateczny kształt po przejęciu przez Izabelę Działyńską.

Ten zamek to perełka województwa wielkopolskiego. Ma bogatą historię

Zamek w Gołuchowie w powiecie pleszewskim od lat przyciąga zarówno turystów, jak i okolicznych mieszkańców. Imponująca budowla cieszy się popularnością nie tylko wśród „zwykłych” zwiedzających; doceniają ją również pary młode, które często decydują się na organizację ślubnej sesji zdjęciowej właśnie w tym miejscu.

Nie wszyscy wiedzą, że zamek ma bardzo bogatą historię, która sięga kilkaset lat wstecz. Początkowo teren, na którym stoi dziś budowla, przechodził z rąk do rąk; jak wskazuje serwis Region Wielkopolska, pierwszym pojawiającym się we wzmiankach z lat 1263-1282 był Żegota z Gołuchowa (ród Toporczyków). Najprawdopodobniej już w XV w. w Gołuchowie pojawiły się zabudowania obronne, a w w. XVI ziemie trafiły w ręce wojewody brzeskokujawskiego Rafała Leszczyńskiego (herb Wieniawa). Na zlecenie rodziny Leszczyńskich budynek uległ modernizacji, by być później przedmiotem jeszcze wielu transakcji. Licząc od czasów rodziny Leszczyńskich, wielkopolska perełka ma ponad 400-letnie zaplecze historyczne!

Zamek, który znamy w dzisiejszej postaci, ma jednak swój początek w XIX w. - wówczas Izabela z Czartoryskich Działyńska odkupiła go od rodziny swojego męża Jana Kantego Działyńskiego i przeprowadziła gruntowny remont.

Redakcja poleca

Zamek w Gołuchowie lubiany przez filmowców. Zagrał w „Akademii Pana Kleksa”

Zamek w Gołuchowie skrywa nie tylko wyjątkowe wnętrza, ale i zabytki z kolekcji Izabeli Działyńskiej. Samo miejsce, w którym znajduje się budynek, zasługuje na uwagę – budowlę otacza bowiem park-arboretum w stylu angielskim. Odwiedzający mogą podziwiać tam wiele różnych gatunków roślin oraz drzewne aleje: lipowa, lipowo-grabowa, świerkowa, daglezjowa i dębowo-grabowa. W tej okolicy co jakiś czas pojawiają się filmowcy. W Gołuchowie kręcono m.in. sceny do serialu historycznego „Królowa Bona” czy filmu „Hrabina Cosel”. Zabytkowe mury i dziedziniec pojawiły się także w dwóch wersjach „Akademii Pana Kleksa”.

Źródło: Radio ZET/regionwielkopolska.pl/okl.lasy.gov.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET