„To was przepchnę, 120 wczoraj wziąłem”. Tak Gosek chciał wejść na ślubowanie Berka
Poseł PiS Mariusz Gosek próbował dostać się do gabinetu marszałka Sejmu, gdzie odbywało się ślubowanie Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Drogę zagrodzili mu funkcjonariusze Straży Marszałkowskiej. Polityk domagał się przepuszczenia i zapowiadał podjęcie interwencji poselskiej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego poseł Gosek chciał przejść przez korytarz w Sejmie.
- Jakie zarzuty poseł Gosek stawiał Straży Marszałkowskiej.
- Czym poseł Gosek uzasadniał swoje działania w Sejmie.
- Co wydarzyło się podczas ślubowania Macieja Berka.
Gorąco w Sejmie. Gosek do strażników: „To was przepchnę”
Poseł przekonywał, że jako parlamentarzysta powinien mieć możliwość przejścia korytarzem prowadzącym do miejsca uroczystości. Twierdził też, że chce interweniować w związku z tym, co jego zdaniem mogło stanowić naruszenie prawa. W pewnym momencie zwrócił się do blokujących przejście funkcjonariuszy:
„Panowie, proszę mnie przepuścić, proszę mnie przepuścić. No, będziecie panowie teraz tak stali? Mamy się szarpać? To was przepchnę. 120 wczoraj wziąłem, no przepchnę was”.
Gosek wcześniej mówił także, że realizuje swoje obowiązki poselskie i domagał się umożliwienia mu przejścia. Zarzucał Straży Marszałkowskiej blokowanie parlamentarzysty na terenie Sejmu.
Straż Marszałkowska nie dopuściła posła do gabinetu
Do incydentu doszło w czasie, gdy Maciej Berek składał ślubowanie na sędziego TK w gabinecie marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Straż Marszałkowska zabezpieczała wejście i nie pozwoliła Goskowi dostać się do środka. Poseł argumentował, że chce zapobiec – jak to określał – nielegalnemu przejęciu Trybunału Konstytucyjnego.
Źródło: Radio ZET/X
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET