To wcale nie był wypadek? Auta w strzępach, w środku kobieta z dzieckiem. "Teraz, k...., koniec!"
Czy dramatyczny wypadek w Brzozie pod Bydgoszczą był próba zabójstwa? 22-latek, który podróżował z dziewczyną nagle skręcił i wjechał wprost w mercedesa, którym jechała kobieta z dzieckiem. Oba auta były w strzępach. - Poszło o pracę - mówią nieoficjalnie "Gazecie Wyborczej" policjanci.
Wjechał w auto kobiety z dzieckiem
Do wypadku na drodze krajowej 25 na wysokości Brzozy pod Bydgoszczą doszło w poniedziałek 14 października. Volkswagenem passatem na bydgoskich rejestracjach podróżował 22-latek z dziewczyną, mercedesem matka z dzieckiem. Kierowca passata nagle skręcił i czołowo uderzył w mercedesa. Auta były w strzępach. Strażacy pracujący przy wypadku mówili, że to cud, że nikt nie zginął.
"Gazeta Wyborcza" podaje, że 22-latek miał z rozmysłem zjechać na przeciwległy pas ruchu, ponieważ pokłócił się ze swoją partnerką, która siedziała na miejscu pasażera. - Poszło o pracę. Konkretnie o to, że kobieta prosiła partnera, aby razem wyjechali do Niemiec lub Anglii, żeby dorobić - mówią "Gazecie Wyborczej" nieoficjalnie policjanci. Mężczyzna nie chciał zgodzić się na plan partnerki. Gdy ta bardzo nalegała, miał wpaść w szał. - Teraz, kur..., koniec! - miał krzyknąć, a potem skręcić kierownicą i zjechać wprost pod mercedesa, którym jechała kobieta z dzieckiem.
Ofiary wypadku mają połamane ręce i nogi oraz poważne urazy kręgosłupa. - Krystian W. usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa w zamiarze bezpośrednim co do swojej pasażerki oraz w zamiarze ewentualnym kierowcy i pasażerki mercedesa, Został na wniosek prokuratury aresztowany na trzy miesiące - informuje w rozmowie z gazetą Włodzimierz Marszałkowski, szef prokuratury Bydgoszcz-Południe.
Źródło: Radio ZET/"Gazeta Wyborcza"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET