Jest decyzja ws. wyboru dyrektor szkoły w Toruniu. Pisała, że "chemia wypaliła mózg Ochojskiej"
Trwa spór o kandydaturę na nowego dyrektora Szkoły Podstawowej nr 12 w Toruniu. Rozpisany na to stanowisko konkurs nie przyniósł rozstrzygnięcia, za to wzbudził wiele kontrowersji. O zarządzanie placówką ubiegała się bowiem Maria Mazurkiewicz, do niedawna kujawsko-pomorska wicekurator oświaty i kandydatka Prawa i Sprawiedliwości do Senatu w ostatnich wyborach parlamentarnych.
Szkoła Podstawowa nr 12 przy ul. Strzałowej to nowa placówka na mapie Torunia. Nauczanie ma się w niej rozpocząć we wrześniu, a obecnie trwają poszukiwania osoby, która będzie nią zarządzać. Miasto jeszcze w styczniu rozpisało konkurs na dyrektora, do którego przystąpiła dwójka kandydatów - Mariusz Gwardecki oraz Maria Mazurkiewicz. Ten pierwszy jest nauczycielem historii z Gniewkowa. Kontrowersje wzbudziła natomiast druga z kandydatur. Maria Mazurkiewicz jest mocno związana z lokalnymi strukturami Prawa i Sprawiedliwości. Z ramienia tej partii dwukrotnie bez powodzenia startowała w wyborach do Senatu. Do niedawna pełniła funkcję kujawsko-pomorskiej wicekurator oświaty.
I właśnie jej zaangażowanie polityczne wzbudziło tyle emocji. Powstała nawet akcja "Nie dla Mazurkiewicz w SP 12". Jednym z jej inicjatorów był miejski radny Piotr Lenkiewicz. - [...] podobnie jak duża część rodziców uważam, że działalność Pani Marii jako wicekuratora oświaty (wątpliwa działalność) dyskredytuje ją w tym konkursie. Stąd nasza akcja powiedzenia "nie" - uzasadniał.
Nowa szkoła w Toruniu bez dyrektora. Efekt akcji "Nie dla Mazurkiewicz"
Akcja wzbudziła spore zainteresowanie. Przeciwnicy kandydatury Marii Mazurkiewicz przypominali m.in. jej wpis w mediach społecznościowych sprzed dwóch lat, kiedy w mocnych słowach skrytykowała europarlamentarzystkę Janinę Ochojską. "Cieszę się, że mnie chemia nie wypaliła mózgu tak, jak Ochojskiej" - napisała wtedy, odnosząc się do jej wypowiedzi na temat polityki ówczesnego rządu wobec uchodźców. Mazurkiewicz pracowała już wtedy w kuratorium oświaty.
Konkurs na dyrektora SP 12 w Toruniu został rozstrzygnięty we wtorek. A właściwie nie został, bo żaden z dwójki kandydatów nie otrzymał wymaganej liczby głosów od komisji konkursowej. Radny Lenkiewicz w mediach społecznościowych ogłosił sukces akcji "Nie dla Mazurkiewicz w SP 12". Na odpowiedź nie musiał długo czekać. - Bardzo "praworządnych" mamy radnych. Radny Lenkiewicz otwarcie przyznaje się do łamania przepisów prawa - skomentowała była wicekurator, dodając, że komisja uległa naciskom i tym samym naruszone zostało rozporządzenie ministra edukacji w sprawie regulaminu konkursu na stanowisko dyrektora publicznej szkoły lub publicznej placówki oraz trybu pracy komisji konkursowej. Zapowiedziała też, że od decyzji komisji się odwoła.
Była wicekurator zapowiada odwołanie. "Szkoła będzie stała odłogiem"
- Ja teraz mam podstawę do złożenia odwołania, organ prowadzący będzie musiał rozpisać na nowo konkurs, a szkoła nadal będzie stała odłogiem. Ot, gospodarność pana radnego. Pies ogrodnika. Sam nie zje, komuś nie da. I taki chce zostać radnym w kolejnej kadencji... - napisała.
Nowy dyrektor miał objąć stery w placówce 1 marca. Zgodnie z przepisami, jeśli nie został wyłoniony na tym etapie, wybiera się go bez konkursu. Gdyby Mazurkiewicz rzeczywiście złożyła odwołanie, proces wyboru dyrektora SP 12 może się przedłużyć.
Źródło: Radio ZET / Facebook
- Rydzyk przeszedł na emeryturę. "PiS nic mi nie dało"
- Stan ostrzegawczy w Toruniu. Prezydent wydał zarządzenie
- Protest rolników. "Trzeba wywrócić wspólną politykę rolną"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET