Tego zakazu nikt nie przestrzega. "Nowe przepisy są w praktyce martwe"
Od początku roku w województwie kujawsko-pomorskim obowiązuje zakaz korzystania z tzw. kopciuchów. To efekt uchwały antysmogowej, przyjętej przez sejmik jeszcze w 2019 r. Dziś już wiadomo, że zakaz w rzeczywistości nie funkcjonuje. - Nowe przepisy są w praktyce martwe - mówi marszałek województwa Piotr Całbecki.
W środę w Urzędzie Marszałkowskim w Toruniu odbyło się pierwsze posiedzenie zespołu mającego "wypracować konsensus społeczny w sprawie wdrażania uchwały antysmogowej". Zespół został powołany przez zarząd województwa, a w jego skład wchodzą m.in. przedstawiciele samorządów, instytucji zajmujących się ochroną środowiska, organizacji pozarządowych czy Uniwersytetu Mikołaja Kopernika i Politechniki Bydgoskiej.
Uchwałę antysmogową sejmik województwa przyjął jeszcze w 2019 r. Jednak dopiero od 1 stycznia tego roku zaczął obowiązywać przepis zakazujący korzystania z pozaklasowych kotłów grzewczych. Władze województwa rozważały przesunięcie jego wprowadzenia na 2029 r., jednak ostatecznie zdecydowały się pozostać przy pierwotnym terminie. W konsultacjach społecznych nad tym tematem padał bowiem argument o konieczności ograniczenia smogu. To jednak zrodziło problemy - w województwie kujawsko-pomorskim wciąż wiele osób korzysta z tzw. kopciuchów.
Uchwałą w smog. "Nowe przepisy są w praktyce martwe"
Zakaz to jedno, a inną sprawą jest jego faktyczne przestrzeganie. Zdaniem marszałka Całbeckiego "nowe przepisy są w praktyce martwe, a problem wciąż bardzo poważny". - Wszyscy, którzy są dzisiaj na sali, którzy podejmują dialog, są za tym, aby ze smogiem walczyć. Chcemy wszyscy tego samego. I teraz jak to zrobić, żeby tych 125 tys. nienormatywnych wciąż źródeł ciepła zlikwidować? - mówił na spotkaniu marszałek województwa.
- Mówimy dziś o podstawowym celu, jakim jest ochrona naszego zdrowia. Pieniędzy na wymianę przestarzałych kotłów nie brakuje - są środki unijne i te z funduszu ochrony środowiska, a także ogromny niewykorzystany program Czyste Powietrze. Największym problemem jest tu ubóstwo energetyczne i nad nim musimy się pochylić - dodawał.
Problem smogu jest, są też kopciuchy. Zgodnie z uchwałą antysmogową, za korzystanie z kotłów bezklasowych grozi mandat do 500 zł. Gdyby ten przepis chcieć wyegzekwować, oznaczałoby to wystawienie mandatów wszystkim właścicielom tego rodzaju pieców. A tych na terenie województwa jest jeszcze ponad 120 tys. Co więcej, część z nich znajduje się w mieszkaniach komunalnych należących do samorządów. Stąd potrzeba wypracowania zasad stopniowego odejścia od kopciuchów. Za nami dopiero pierwsze spotkanie zespołu, który ma się tym zająć, więc trudno mówić już o konkretnych rozwiązaniach.
Źródło: Radio ZET / Meloradio / kujawskopomorskie.pl
- Lider rolniczych protestów dostał medal od Rydzyka. Kim jest Szczepan Wójcik?
- Brutalna napaść w centrum Torunia. "Gdy upadł, zaczęli go kopać"
- Historyczne wydarzenie w Toruniu. Do tego pociągu wsiadły tłumy
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET