Tragedia na torach. "Ratownicy nie mieli możliwości udzielenia skutecznej pomocy"
W nocy doszło do tragicznego wypadku na torach kolejowych w Zbąszyniu pod Nowym Tomyślem. Jak informują służby, zginęła młoda dziewczyna. Okoliczności zdarzenia są wyjaśniane, a na miejscu nadal pracują służby ratunkowe.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do tragicznego wypadku na torach w Zbąszyniu.
- Co wiadomo o ofierze wypadku w Zbąszyniu.
- Które organy prowadzą dochodzenie w sprawie wypadku kolejowego.
- Dlaczego pasażerowie muszą liczyć się z opóźnieniami na trasie Zbąszynek – Oborniki.
Tragiczny wypadek na torach w Zbąszyniu
Do zdarzenia doszło w poniedziałek 22 grudnia około godziny 4.15. Jak przekazała Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej, służby zostały wezwane do Zbąszynia, gdzie pociąg potrącił człowieka.
Na miejscu szybko potwierdzono, że doszło do zdarzenia śmiertelnego. Ofiara zginęła na miejscu, a ratownicy nie mieli możliwości udzielenia skutecznej pomocy.
Nie żyje 17-letnia dziewczyna. Informacje służb
Jak podaje Radio Poznań, ofiarą była 17-letnia dziewczyna. W chwili zdarzenia nie miała żadnych szans na przeżycie. Policja i prokuratura ustalają obecnie dokładne przyczyny tragedii. Pociągiem Kolei Wielkopolskich relacji Zbąszynek – Oborniki podróżowało sześć osób. Żaden z pasażerów nie odniósł obrażeń.
Na miejscu wypadku wciąż pracują służby ratunkowe i techniczne. Jak informuje przewoźnik, na trasie występują opóźnienia w kursowaniu pociągów, a podróżni muszą liczyć się z utrudnieniami do czasu zakończenia działań.
Źródło: Radio ZET/Fakt
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET