Tragedia w pobliżu lokalu wyborczego. Członkowie komisji pośpieszyli na ratunek
66-letni mężczyzna zmarł w niedzielę rano w pobliżu lokalu wyborczego w Starogardzie Gdańskim. Próbowali ratować go członkowie komisji wyborczych, którzy są strażakami. Policja wyjaśnia dokładne okoliczności śmierci 66-latka.
Mężczyzna leżał na chodniku w pobliżu lokalu wyborczego w przedszkolu “Modraczek” przy alei Jana Pawła II w Starogardzie Gdańskim w woj. pomorskim. Portal Kociewski.pl dowiedział się, że do akcji ratunkowej najpierw przystąpili członkowie pobliskich komisji wyborczych, którzy na co dzień pracują w straży pożarnej.
Na miejsce wezwano karetkę. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować. Lekarz stwierdził zgon. - Otrzymaliśmy zgłoszenie o zgonie 66-letniego mężczyzny. Policjanci potwierdzili otrzymaną informację i zabezpieczyli miejsce zdarzenia - podał PAP w niedzielę oficer prasowy starogardzkiej policji asp. sztab. Marcin Kunka.
Starogard Gdański. Mężczyzna zmarł w pobliżu lokalu wyborczego
Policjant dodał, że śledczy wykluczyli, aby do śmierci mężczyzny przyczyniły się osoby trzecie. - Ciało zostanie przekazane na sekcję, która pozwoli ustalić przyczynę zgonu - podkreślił Kunka.
Przypomnijmy, że do tragedii doszło też w lokalu Obwodowej Komisji Wyborczej nr 183 na osiedlu Retkinia w Łodzi. Jedna z głosujących osób zasłabła. Niestety, nie udało się jej uratować.
PAP - Piotr Mirowicz
- W Białogardzie złamano ciszę wyborczą? Policja bada sprawę
- Pytania o wydanie karty do referendum. Szef PKW reaguje
- Gigantyczne kolejki przed lokalami wyborczymi. „Nawet 2 godziny czekania”
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET