`

Tragedia w szkolnej bursie w Bydgoszczy. Nie żyje 15-latek

2 min. czytania
30.09.2025 09:58
Obserwuj nas na Google

Nie żyje 15-latek, który wypadł z czwartego piętra bursy w Bydgoszczy. Zmarł po kilku dniach pobytu w szpitalu. Prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo.

Ambulans
fot. Damian Klamka/East News (zdj. ilustr.)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • 15-letni uczeń zginął po upadku z okna w bursie w Bydgoszczy; do zdarzenia doszło 25 września, a nastolatek zmarł 28 września w szpitalu.
  • Nastolatek był pod wpływem alkoholu; wychowawcy wezwali rodziców z powodu jego wyczuwalnej woni; uczniowie bursy otrzymali wsparcie psychologiczne.
  • Prokuratura w Bydgoszczy prowadzi śledztwo w celu wyjaśnienia okoliczności zdarzenia, chociaż obecnie nic nie wskazuje na udział osób trzecich; planowana sekcja zwłok ma pomóc w ustaleniu przyczyn śmierci.

Tragedia w Bydgoszczy. Nie żyje 15-latek

Do zdarzenia doszło w bursie nr 2 przy ul. Swarzewskiej, w której mieszkają uczniowie uczący się w szkołach na terenie miasta, ale nie są z samej Bydgoszczy. W czwartek 25 września po godz. 22:00 jeden z 15-latków wypadł z okna na czwartym piętrze. Na miejsce szybko wezwano karetkę, która przetransportowała nastolatka do szpitala. Jego życia nie udało się uratować. "Gazeta Wyborcza" podaje, że zmarł w niedzielę 28 września.

W momencie, w którym doszło do tragedii, nastolatek miał być po wpływem alkoholu. "Gazeta Wyborcza" podaje, że wychowawcy wezwali jego rodziców, właśnie ze względu na wyczuwalną woń. 15-latek miał jednak nie pić na terenie bursy, a wcześniej. Po tragedii pozostali uczniowie zostali objęci pomocą psychologiczną.

Redakcja poleca

Prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci 15-latka

Bydgoska prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie w kierunku art. 151 Kodeksu karnego, dotyczącego doprowadzenia do samobójstwa. Obecnie jednak nic nie wskazuje na to, by ktoś przyczynił się do śmierci nastolatka. We wtorek ma się odbyć sekcja zwłok 15-latka, która może pomóc w ustaleniu okoliczności jego śmierci.

- Na chwilę obecną nie ma żadnych dowodów, które wskazywałyby na udział osób trzecich w tym zdarzeniu - powiedziała w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" prok. Agnieszka Golińska-Żołyniak z Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ. 15-latek pochodził z okolic Sępólna Krajeńskiego. Był to jego pierwszy rok nauki w Bydgoszczy.

Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych, potrzebujesz porady lub wsparcia, tutaj znajdziesz numery telefonów zaufania do organizacji oferujących pomoc w kryzysie psychicznym. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na numer alarmowy 112.

Źródło: Radio ZET / "Gazeta Wyborcza"

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET