Tragiczny finał interwencji w Poznaniu. Policjanci użyli gazu, 40-latek zmarł
Tragiczny finał nocnej interwencji w Poznaniu. 40-letni mężczyzna zmarł po tym, jak policjanci użyli wobec niego gazu pieprzowego. Mężczyzna miał utrudniać pomoc rannemu człowiekowi z raną ciętą gardła. Sprawę bada prokuratura oraz biuro kontroli policji.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do interwencji policji na ul. Sienkiewicza w Poznaniu.
- Co było powodem użycia gazu pieprzowego przez funkcjonariuszy.
- Dlaczego niemożliwe było ustalenie przyczyny zgonu na miejscu.
- Które organy zajmują się badaniem sprawy zgonu 40-latka.
Poznań. Mężczyzna zmarł podczas interwencji policji
Tragiczne doniesienia płyną z Poznania, gdzie podczas policyjnej interwencji zmarł 40-letni mężczyzna. Wiadomo, że około godziny 22:18 mundurowi otrzymali zgłoszenie z Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Dotyczyło rannego mężczyzny, który znajdował się na ul. Sienkiewicza w Poznaniu.
Ranny miał przecięte gardło i krwawił, funkcjonariusze natychmiast przystąpili więc do udzielania mu pomocy. W pewnym momencie na miejscu pojawił się inny mężczyzna. „40-latek wdał się w awanturę, przeszkadzając w udzielaniu pomocy rannemu" - informuje rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak.
Sprawę bada prokuratura
40-latek nie reagował na polecenia wydawane przez funkcjonariuszy. Mundurowi zdecydowali o użyciu wobec niego gazu pieprzowego. W pewnym momencie zaczął tracić przytomność. Niestety, mimo podjętej reanimacji, nie udało się uratować jego życia.
Obecny na miejscu lekarz, biegły medycyny sądowej, we wstępnej opinii nie wskazał możliwej przyczyny zgonu. Nie określił też, że ktokolwiek mógłby się od niego przyczynić. O sprawie zawiadomiona została prokuratura. Zajmują się nią także oficerowie komórek kontroli w policji.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET