Kolarze zmarli podczas wyścigu. Tragedia w podwarszawskich Markach
Tragedia w podwarszawskich Markach – dwóch kolarzy uczestniczących w Poland Bike Marathon nie dojechało do mety. Obaj nie żyją. Organizatorzy zawodów opublikowali komunikat.
- Tragedia w podwarszawskich Markach podczas maratonu rowerowego
- Komunikat organizatorów zawodów potwierdza smutne wieści o uczestnikach
- Prokuratura zbada dokładne okoliczności śmierci
Marki. Tragedia na Poland Bike Marathon
W trakcie Poland Bike Marathon doszło do tragedii. Jeden z uczestników, 30-letni mężczyzna zmarł. Został odnaleziony bez oznak życia. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną śmierci. Dokładne okoliczności zdarzenia zbada prokuratura.
„Z ogromnym smutkiem informujemy o śmierci Michała, kolarza Cateny Wyszków, który dziś uczestniczył w naszych zawodach w Markach. Chcielibyśmy przekazać wyrazy ogromnego współczucia dla rodziny zawodnika" – czytamy w niedzielnym komunikacie organizatora zawodów.
Tragiczny finał poszukiwań kolarza
Od niedzielnego popołudnia trwały poszukiwania innego uczestnika maratonu. 70-latek wystartował, ale nie dotarł do mety. Ostatni raz widziany był jeszcze około 1,5 kilometra przed metą. W jego poszukiwania zaangażowane były policja, wojsko oraz straż pożarna. – Wykorzystywano między innymi drony i psy tropiące – przekazała Radiu ZET Aneta Nasiłowska z Komendy Powiatowej Policji w Wołominie. Mężczyzna był wielokrotnym zwycięzcą wyścigów kolarskich MTB. Startował z 6. sektora na dystansie MINI (28 km). W poniedziałek po godz. 10 poinformowano o tragicznym finale poszukiwań.
„Informujemy, że poszukiwania zostały zakończone. Niestety, nie przyniosły one szczęśliwego rezultatu. Uczestnik naszych zawodów, pan Kazimierz, nie żyje. Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje i wyrazy głębokiego współczucia" – pisze organizator. Poland Bike Marathon to cykliczna impreza kolarska na rowerach górskich. Jest rozgrywana od kilkunastu lat w lasach Mazowsza.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET