- W sobotnim wypadku na A4 zginął 48-latek
- Kierujący samochodem był trzeźwy, trwa analiza zdarzenia
- Policja apeluje o przestrzeganie zasad bezpieczeństwa na autostradach
Śmiertelny wypadek na autostradzie A4. Nie żyje pieszy
W poniedziałek na stronie dolnośląskiej policji pojawił się komunikat w sprawie śmiertelnego wypadku, do którego doszło w sobotę o godzinie 20:46 na 90. kilometrze autostrady A4. Jak ustalili funkcjonariusze, pieszy próbował przekroczyć jezdnię w miejscu niedozwolonym. Przechodząc w poprzek przez drogę, został potrącony przez samochód marki Opel. W wyniku zdarzenia 48-latek, który dodatkowo nie posiadał elementów odblaskowych, poniósł śmierć.
"Kierujący samochodem osobowym był trzeźwy. Na miejscu pracowali policjanci ruchu drogowego, biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków oraz prokurator" - poinformowała dolnośląska policja w komunikacie. Zabezpieczono wszystkie ślady, aby dokładnie ustalić przyczyny i przebieg zdarzenia. Ciało pieszego zostało zabezpieczone do sekcji.
Policja: Bezpieczeństwo na drodze zależy od nas wszystkich
Po tragicznym wypadku na A4 policja zaapelowała o przestrzeganie podstawowych zasad bezpieczeństwa. Autostrada jest drogą, na której ruch pieszych jest bezwzględnie zabroniony. Przekraczanie jej w poprzek czy poruszanie się poboczem to ogromne ryzyko zarówno dla samego pieszego, jak i dla kierowców. Kolejnym czynnikiem, który dodatkowo zwiększa niebezpieczeństwo, jest brak elementów odblaskowych po zmroku. Funkcjonariusze przypominają:
- nigdy nie korzystajmy z autostrady pieszo,
- zadbajmy o widoczność - odblaski mogą uratować życie,
- kierowcy powinni zachowywać ostrożność i dostosowywać prędkość do warunków panujących na drodze.
"Bezpieczeństwo na drodze zależy od nas wszystkich. Każde lekceważenie przepisów może skończyć się tragedią" - podkreślili policjanci.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET