Tragiczny wypadek na drodze krajowej. Kobieta zginęła na miejscu, wśród rannych małe dzieci

2 min. czytania
09.07.2025 16:32
Obserwuj nas na Google

Do tragicznego w skutkach wypadku drogowego doszło na trasie między Piszem a Rucianem-Nida (woj. warmińsko-mazurskie). Czołowo zderzyły się tam dwa samochody. Śmierć na miejscu poniosła 47-letnia kobieta, a trzy osoby, w tym dwójka dzieci, trafiły do szpitala. "Jeden z chłopców przetransportowany został śmigłowcem LPR. Jego stan jest poważny" - informuje policja.

wypadek
fot. KPP w Piszu

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były okoliczności wypadku pod Piszem.
  • Dlaczego doszło do zderzenia dwóch samochodów.
  • Co wiadomo o stanie rannych uczestników wypadku.

Tragiczny wypadek pod Piszem. Wśród rannych są dzieci

Do tragicznego zdarzenia doszło we wtorek przed godz. 17.00 na drodze krajowej nr 58 na odcinku między Piszem a Rucianem-Nidą. Dwa samochody osobowe zderzyły się ze sobą czołowo na łuku drogi.

"Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący pojazdem marki Toyota RAV4, na łuku drogi z niewyjaśnionych na chwilę obecną przyczyn, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w jadący z przeciwka samochód marki Nissan Micra" - poinformowali policjanci z KPP w Piszu.

Redakcja poleca

47-letnia kobieta zginęła na miejscu. Auto zmiażdżone

Toyotą jechał 41-letni mieszkaniec gminy Biała Piska. Podróżował razem z dwójką dzieci w wieku 8 i 10 lat. Wszyscy trafili do szpitala. "Jeden z chłopców przetransportowany został śmigłowcem LPR. Jego stan jest poważny" - podkreślają mundurowi. 41-latek był trzeźwy. Pobrano mu krew do dalszych badań.

Drugim z pojazdów samotnie jechała 47-letnia mieszkanka Pisza. Niestety kobieta w wyniku zderzenia zginęła na miejscu. Jak widać na zdjęciach, które opublikowała policja, siła uderzenia musiała być bardzo duża. Nissan, którym jechała 47-latka, został kompletnie zmiażdżony. Szczegółowe przyczyny i okoliczności tego zdarzenia wyjaśniać będą policjanci pod nadzorem prokuratora.

Fot. KPP w Piszu

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET