Tragiczny wypadek na Podlasiu. 11-latek zmarł w szpitalu, policja bada okoliczności zdarzenia

1 min. czytania
15.04.2025 22:55
Obserwuj nas na Google

Jak potwierdziły władze Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku, 11-latek, który został ranny na skutek wybuch samodzielnie skonstruowanej petardy, nie żyje. Policja bada okoliczności zdarzenia.

11-latek ranny po wybuchu petardy nie żyje
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER
  • W niedzielę na Podlasiu doszło do tragicznego wypadku z udziałem 11-latka
  • Chłopiec, który został ranny na skutek wybuchu petardy, zmarł we wtorek w szpitalu
  • Policja bada okoliczności tego zdarzenia

Podlasie. 11-latek ranny po wybuchu petardy nie żyje

Nie żyje 11-latek, który został ranny na skutek wybuchu własnoręcznie skonstruowanej petardy. Chłopiec zmarł w Uniwersyteckim Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Białymstoku - potwierdziła dyrektor szpitala prof. Anna Wasilewska.

Do zdarzenia doszło w niedzielę w gminie Sokoły w województwie podlaskim. Tamtejsza policja, która wyjaśnia okoliczności tego zdarzenia, poinformowała wcześniej, że chłopiec doznał licznych obrażeń po tym, gdy wybuchła na podwórku petarda, którą sam skonstruował z innych petard. 

Chłopiec miał zebrać materiały z kilku lub kilkunastu petard niewiadomego pochodzenia i złożyć z nich jedną. Miał ją zrobić prawdopodobnie w domu, we własnym pokoju. Do wybuchu doszło w niedzielę rano na podwórku, gdy odpalił petardę. Według pierwszych ustaleń policji rodzice chłopca byli na miejscu - w domu, byli trzeźwi.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET