Tragiczny wypadek na Śląsku. 20-latek zginął na miejscu
Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałek w miejscowości Czaniec (powiat bielski, woj. śląskie). Osobówka, którą jechał 20-letni kierowca, uderzyła w mur okalający "Dwór obronny w Czańcu". Młody mężczyzna zginął na miejscu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co ustaliły służby ws. śmiertelnego wypadku w Czańcu.
- Jakie służby brały udział w akcji ratunkowej.
- Jakie działania podjęli strażacy na miejscu zdarzenia.
Śmiertelny wypadek w Czańcu. Nie żyje 20-latek
Do tragicznego zdarzenia doszło w nocy, chwilę przed godziną 3.00. "Służby zostały powiadomione o zdarzeniu drogowym w miejscowości Czaniec. Informacja trafiła do Centrum Powiadamiania Ratunkowego automatycznie - z systemu powiadomień telefonu" - informuje w komunikacie Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku-Białej.
Służby po dojeździe na miejsce zdarzenia ustaliły, że samochód osobowy marki Audi TT uderzył w mur okalający "Dwór obronny w Czańcu". Autem podróżował 20-latek, który po wypadku był zakleszczony we wraku.
"Strażacy przy użyciu narzędzi hydraulicznych wykonali dostęp do poszkodowanego i przekazali go zespołowi ratownictwa medycznego" - czytamy. Niestety pomimo długiej reanimacji, życia 20-letniego kierowcy nie udało się uratować.
Działania służb zakończyły się przed godziną 7.00. Na miejscu pracowały jednostki PSP i OSP, policja oraz prokurator, który nadzorował prowadzone czynności.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET