Tragiczny wypadek w Wielkopolsce. Mężczyzna zginął na miejscu
Tragiczny wypadek w Wielkopolsce. Nie żyje 37-letni kierowca po zderzeniu dwóch samochodów ciężarowych. W miejscu, w którym doszło do tragedii, panowały trudne warunki.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były okoliczności wypadku na trasie.
- Dlaczego doszło do zderzenia ciężarówek.
- Co utrudniało widoczność na drodze w miejscu wypadku.
Wypadek na trasie Koszkowo - Borek Wielkopolski
Do wypadku doszło w czwartek około godz. 10.00 na trasie między Koszkowem a Borkiem Wielkopolskim. - Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 51-letni kierujący samochodem ciężarowym marki Iveco, zatrzymał się przed sygnalizatorem nadającym czerwone światło. W tym momencie w tył jego pojazdu uderzył drugi samochód ciężarowy z naczepą, którym kierował 37-letni mężczyzna - przekazała kom. Monika Curyk z gostyńskiej policji, cytowana przez „Głos Wielkopolski”.
37-latek nie przeżył wypadku. Mimo reanimacji nie udało się go uratować. Drugi kierowca nie odniósł obrażeń. Jak podaje „Głos Wielkopolski”, w miejscu, w którym doszło do tragedii panują trudne warunki. Odbywa się tam ruch wahadłowy kierowany sygnalizacją świetlną z powodu remontu drogi. Jednocześnie widoczność była znacznie ograniczona gęstą mgłą. Dokładne okoliczności zdarzenia ustala policja.
Źródło: Radio ZET / „Głos Wielkopolski”