Trwa obława za sprawcą strzelaniny koło Limanowej. Szef MSWiA zabrał głos
Minister spraw wewnętrznych i administracji Tomasz Siemoniak podkreślił w piątek w rozmowie z dziennikarzami, że złapanie sprawcy strzelaniny w domu k. Limanowej (woj. małopolskie) jest absolutnym priorytetem policji. Cały czas trwa obława za mężczyzną. Policja opublikowała jego wizerunek. Nowych informacji o poszukiwanym udzielił reporterowi Radia ZET Michałowi Dzienyńskiemu sołtys Starej Wsi - Ryszard Piszczek.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania prowadzi policja, by złapać sprawcę strzelaniny?
- Dlaczego sprawca strzelaniny w Starej Wsi jest uważany za niebezpiecznego?
- Co wiadomo o ofiarach i rannych w wyniku strzelaniny?
- Które służby zaangażowane są w poszukiwania sprawcy strzelaniny?
Szef MSWiA zapewnia: policja robi wszystko, by złapać sprawcę
- Używamy ogromnych sił policyjnych, drony, psy. Złapanie sprawcy to jest absolutny priorytet - powiedział szef MSWiA Tomasz Siemoniak pytany o zdarzenie tuż po uroczystości podpisania porozumienia z unijną agencją Frontex. - Przed uroczystością informował mnie komendant główny policji inspektor Marek Boroń o postępach sprawy. (...) Z tego, co wiem, sprzed 20 minut sprawca nie został jeszcze schwytany - dodał. - Policja zrobi wszystko, żeby jak najszybciej doprowadzić do złapania sprawcy - zapewnił.
Strzelanina w Starej Wsi. Nie żyją dwie osoby, sprawca zbiegł
W piątek nad ranem w Starej Wsi w powiecie limanowskim w jednym z domów jednorodzinnych trzy osoby zostały postrzelone, dwie z nich nie żyją, trzecia trafiła do szpitala. Ofiary śmiertelne to 26-letnia kobieta i 31-letni mężczyzna. Trzecia z postrzelonych osób, ok. 70-letnia kobieta przebywa w stanie ciężkim w szpitalu. Policja prowadzi obławę za sprawcą i podkreśla, że mężczyzna jest niebezpieczny.
Służby opublikowały wizerunek i zdjęcia 57-letniego sprawcy. Małopolska policja podkreśla, że mężczyzna jest niebezpieczny i może mieć przy sobie broń. Do mieszkańców rozesłano również alert RCB z ostrzeżeniem. Mundurowym udało się odnaleźć pojazd, którym poruszał się poszukiwany mężczyzna. Jak tłumaczył w rozmowie z Radiem ZET Ryszard Piszczek, sołtys Starej Wsi, poszukiwany mężczyzna był pracownikiem budowlanym.
- Miał broń. Ja jestem myśliwym i kilka razy widzieliśmy go, jak kłusował na naszym terenie. Najprawdopodobniej należał do koła łowieckiego w Bielsku-Białej albo w Głuchołazach, ale dokładnie nie powiem. W takiej desperacji, w jakiej się znalazł, może być niebezpieczny. To dramatyczna sytuacja dla tej rodziny. Zastrzelił swoją córkę i zięcia. Ja go znałem, ale to nie był mój kolega - powiedział.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET