Trzaskowski: Polsce potrzebny jest prezydent, który nie dopuści do wojny
- Najważniejsze w kampanii prezydenckiej będą tematy dobrobytu i bezpieczeństwa, gospodarki oraz służby zdrowia - ocenił w niedzielę w Katowicach potencjalny kandydat KO, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Jego zdaniem Polsce potrzebny jest prezydent, który "nie dopuści do wojny, do sytuacji kryzysowej".
- Wybory prezydenckie odbędą się wiosną 2025 roku, najprawdopodobniej w maju. Dotychczas swój start ogłosili: Szymon Hołownia (Polska 2050 z poparciem Trzeciej Drogi), Sławomir Mentzen (Konfederacja) i Marek Jakubiak (Kukiz'15)
- Wciąż nie wiadomo także, kogo wystawi PiS. Na giełdzie nazwisk są m.in. poseł Przemysław Czarnek, prezes IPN Karol Nawrocki oraz eurodeputowany Tobiasz Bocheński. Swojego kandydata lub kandydatki szuka też Lewica
- 22 listopada odbędą się natomiast prawybory w Koalicji Obywatelskiej. Wezmą w nich udział prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski i szef MSZ Radosław Sikorski
Rafał Trzaskowski na spotkaniu w Katowicach
Na spotkaniu w Katowicach Rafał Trzaskowski przypomniał m.in., że w poniedziałek 18 listopada opublikowane zostaną badania, które w kontekście prawyborów prezydenckich zamówiła Koalicja Obywatelska. Zastrzegł, że nie zna ich wyników, choć zna inne, wskazujące, kto ma największe szanse wygrać wybory prezydenckie. Podkreślił przy tym m.in., że jednym z celów prawyborów jest to, by kandydat KO miał „supermocny mandat”.
Prezydent Warszawy ocenił, że także w tym kontekście „trzeba mówić, po co idziemy do tego boju, a także jakie będą priorytety i najważniejsze tematy tej kampanii wyborczej”. Stwierdził przy tym, że choć nie lubi porównań do kampanii amerykańskiej, uczy ona, że kampanię „trzeba robić wśród ludzi” i odpowiadać na to, o czym rozmawiają. - Dlatego jestem przekonany, że najważniejsze będą kwestie: dobrobytu i gospodarki, bezpieczeństwa i służby zdrowia - dodał.
W kontekście bezpieczeństwa, jako kluczowe, wskazał sojusze ze Stanami Zjednoczonymi i w Unii Europejskiej. Zastrzegł, że w przeciwieństwie do poprzedników obecna koalicja na nikogo spośród sojuszników się nie obraża. - Dla nas kluczowa jest rzecz, że jeśli słyszymy różnych doradców Trumpa, to przede wszystkim się trzeba wsłuchać w głos jego samego, a on jasno mówił: jestem gotów współpracować, pomagać tym, którzy biorą odpowiedzialność w swoje ręce. My dokładnie to robimy, inwestując prawie 5 proc. PKB w kolejnym roku w nasze bezpieczeństwo - podkreślił Trzaskowski.
"Trzeba mieć dobre relacje z Demokratami i Republikanami"
- Z tego ważny jest również wniosek, że musimy wzmacniać swoją odporność, możliwość odstraszania i bezpieczeństwo Europy, całej Unii Europejskiej i całego NATO. Dlatego jest pierwszorzędne, byśmy byli w stanie przekonywać naszych partnerów w UE, żeby zupełnie inaczej wyglądał budżet, ten, który jest w tej chwili szykowany - uwaga, przez naszego komisarza - zwrócił uwagę Trzaskowski.
- Oczywiście musimy współpracować ze USA, ale musimy być przygotowani również na to, że Amerykanie będą ponosili trochę mniej odpowiedzialności za nas. Musimy im tłumaczyć, że nie powinni tego robić, dlatego że jeśli Putin nie daj Boże mógłby sprzedać koniec wojny w Ukrainie jako swój sukces, to wszyscy byśmy zapłacili za to cenę, również Stany Zjednoczone - mówił. Zapewnił, że środowisko obecnej koalicji rozmawia o tym z amerykańskimi Republikanami. - Nasza dojrzałość, moja dojrzałość polega na tym, żeby mieć dobre relacje i z Demokratami i z Republikanami, tłumaczyć im to, co najważniejsze, naszą rację stanu - zadeklarował.
Trzaskowski: potrzeba prezydenta, który nie dopuści do wojny
Trzaskowski jednocześnie przypomniał, że Unią Europejską zajmuje się od ponad 20 lat - jako analityk, europoseł i minister - skąd wywiódł wniosek, że na szczeblu europejskim Polsce potrzebny jest prezydent przewidywalny, „który umie się ugryźć w język wtedy, kiedy trzeba” oraz potrafi budować sojusze. - Chodzi nam przede wszystkim, by mieć prezydenta, który nie dopuści do wojny, do sytuacji kryzysowej. Tutaj trzeba cierpliwości, doświadczenia, kontaktów, umiejętności przekonywania naszych europejskich partnerów do tego, żeby wzięli odpowiedzialność za swoje bezpieczeństwo - akcentował
Jeżeli widzimy, że Ameryka się zmienia, Amerykanie podejmują inne decyzje, nie powinniśmy załamywać rąk, bać się, tylko przejmować odpowiedzialność i równoważyć te relacje naszymi dobrymi relacjami w ramach Unii Europejskiej
Odpowiadając na jedno z pytań z sali – o gwarancje dla Ukrainy – przypomniał, że wśród warunków zakończenia wojny, także podnoszonych w rozmowach z Republikanami jest to, że musi być ono akceptowalne dla Ukraińców, że „nie może być wrażenia, że Rosjanie wygrali” oraz że muszą być w nie zaangażowane Unia Europejska i NATO, „a nie jakaś konstelacja państw”. - I muszą być gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy w jakiejś formule - dodał.
Zdiagnozował też, że Trump wygrał m.in. dlatego, że mówił o dobrobycie, udało mu się przekonać większość Amerykanów, że lepiej się żyło za jego czasów. - Musimy skupić się na gospodarce: to jest największy nasz sukces, a tak naprawdę wasz sukces - mówił Trzaskowski, nawiązując do szybkiego równania Polski do wskaźników unijnych w latach członkostwa.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET