Turyści na wakacjach oblegają restauracje. „Szukają prawdziwej kuchni”
Turyści na wakacjach szukają nie tylko odpoczynku, atrakcji czy zabytków. Podróżom towarzyszy często chęć spróbowania lokalnych przysmaków, a wizyty w restauracjach są naturalną częścią urlopu. - Co najbardziej pamiętamy z wakacji? Fajne widoki i dobre jedzenie - mówi w rozmowie z portalem RadioZET.pl Ewa Politowska-Krajniewska, szefowa kuchni w restauracji Spichrz w Toruniu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak gastronomia wpływa na turystykę.
- Jakich potraw szukają turyści.
- Jak znaleźć dobrą restaurację.
Restauracyjna turystyka
Gastronomia jest jednym z filarów turystyki. W sezonie restauracje w popularnych miejscowościach cieszą się dużym powodzeniem. Potrafią jednak być nie tylko dodatkiem do podróży, ale również celem samym w sobie. - Turyści szukają prawdziwej kuchni, w której używane są produkty od lokalnych dostawców, przygotowane ręcznie od podstaw. Na talerzu chcą posmakować regionu, ale i historii - mówi w rozmowie z portalem RadioZET.pl Ewa Politowska-Krajniewska, szefowa kuchni w restauracji Spichrz w Toruniu.
Toruń jest jednym z miast, które mogą pochwalić się specjałem znanym nie tylko w całej Polsce, ale i szerzej. Toruńskie pierniki regularnie widnieją choćby w rankingach portalu Taste Atlas, który jest jednym z największych internetowych zbiorów potraw z całego świata. W grodzie Kopernika powstał nawet specjalny Toruński Piernikowy Szlak Kulinarny, pozwalający na odkrywanie miasta właśnie pod tym kątem.
Turyści szukają lokalnych przysmaków
Jedną z restauracji na szlaku jest właśnie Spichrz, który w jego ramach przywraca świetność historycznym potrawom. - W naszej karcie znajdują się dania z najstarszej toruńskiej książki kucharskiej, wydanej w języku polskim w 1885 r., ale sięgamy też po przepisy z kuchni krzyżackiej - mówi nam szefowa kuchni w Spichrzu, która potwierdza, że turyści, nie tylko krajowi, bardzo cenią sobie lokalne smaki.
- O pierniki pytają zwłaszcza turyści spoza Europy. Kraje azjatyckie są w nich zakochane. Może my, lokalsi, nie doceniamy tego piernika aż tak, bo gdzie się obrócimy, to on jest. Turyści jednak bardzo go cenią. Dużym powodzeniem cieszy się u nas choćby deser Całus Toruński z kremem z nutą piernika - przekonuje Ewa Politowska-Krajniewska.
- Będąc na wakacjach, sama szukam miejsc, w których mogę spróbować tego, czego nie spróbuję w domu. To może oklepany przykład, ale nie wyobrażam sobie pojechać do Włoch i nie zjeść pizzy - mówi nam Angelika, która jako turystka odwiedzała różne zakątki Polski i Europy. - To samo dotyczy zresztą Polski, jest dużo lokalnych potraw, z których słynie dane miejsce i to też może napędzać turystykę. Oscypki na Podhalu, pierniki w Toruniu czy nawet kremówki z Wadowic to coś, czego trzeba spróbować, jeśli już się tam jest - dodaje.
Gdzie szukać restauracji?
To właśnie lokalne kulinaria potrafią zbudować dużą część wspomnień z podróży. - Co najbardziej pamiętamy z wakacji? Fajne widoki i dobre jedzenie. Wspominamy, miejsca, w których dobrze zjedliśmy - mówi szefowa kuchni toruńskiej restauracji. Przekonuje, że nie muszą to być duże, przestronne restauracje - czasem kulinarne perełki można znaleźć w niepozornych miejscach. - Sama jeżdżę po Polsce, chodzę do polecanych restauracji, ciesząc się, że mogę posmakować lokalnej, prawdziwej kuchni od serca - podkreśla.
Dla niektórych problemem może być jednak znalezienie odpowiedniej restauracji, w której mamy pewność, że spróbujemy wysokiej jakości lokalnych przysmaków. Tutaj jednak z pomocą przychodzą nowe technologie. - Portale społecznościowe są dobrym miejscem, by odkrywać ciekawe restauracje. Zwłaszcza młodzi szukają inspiracji na TikToku czy Instagramie - wyjaśnia Ewa Politowska-Krajniewska. To jednak niejedyna droga do uprawiania gastronomicznej turystyki. - Moim zdaniem warto też słuchać, co polecają inni. Często powtarzam, że najlepsza jest poczta pantoflowa - dodaje.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET