Turyści zapłacą za zachody słońca nad Bałtykiem. Nowe zasady w popularnym kurorcie
Molo w Kołobrzegu to zdecydowanie ikona tego miasta. W sezonie letnim kultowa atrakcja jest jednak płatna, co sprawia, że turyści czekają do zamknięcia kas, aby za darmo podziwiać zachody słońca. Na zachowanie gości odwiedzających pomost po godzinach otwarcia zareagowały teraz władze kurortu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są nowe godziny otwarcia molo w Kołobrzegu.
- Dlaczego Kołobrzeg wydłużył czas pobierania opłat.
- Jaka jest historia atrakcji.
Nowe godziny otwarcia molo w Kołobrzegu
Molo w Kołobrzegu to zdecydowanie pozycja obowiązkowa podczas wizyty w tym kurorcie. Długi na 220 metrów pomost oferuje piękne widoki, szczególnie podczas zachodów słońca. W sezonie letnim, od ostatniego piątku kwietnia do 30 września, wejście na atrakcje jest jednak płatne.
Do tej pory wejście na molo biletowane było od godz. 10:00 do 21:00. Szybko jednak można było zauważyć trend kolejek, które ustawiały się przed pomostem w okolicach godzin zamknięcia kas. Wszystko po to, aby uniknąć opłaty w wysokości 9 zł i za darmo móc podziwiać zachód słońca z molo.
Sprytną praktykę turystów postanowiły teraz ukrócić władze miasta, które wydłużyły czas pobierania opłat za wejście na atrakcję. - Po godz. 21:00 molo przeżywało prawdziwe oblężenie. Potrzebny był nadzór i obsługa, więc postanowiliśmy przesunąć godzinę zamknięcia kas na godz. 22:00 - mówi „Faktowi” rzecznik prezydenta miasta Michał Kujaczyński, który tłumaczy, że Kołobrzeg rocznie dopłaca do funkcjonowania obiektu 3 mln zł.
Kultowa atrakcja na Pomorzu Zachodnim
Pierwszy pomost w Kołobrzegu został zbudowany w 1881 roku przy sanatorium Strandschloß. Oryginalne molo nie przetrwało jednak II wojny światowej i zostało odbudowane dopiero w 1971 roku. Ostatni remont generalny pomostu został przeprowadzony w 2014 roku. Konstrukcja ma długość 220 metrów i szerokość 9 metrów, a kładka spacerowa unosi się na wysokości 4,5 metrów nad morzem.
Źródło: Radio ZET/ Fakt
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET