`

Tysiące wojskowych w Kielcach. "Te targi nie są o wojnie, one są o pokoju"

2 min. czytania
02.09.2025 14:45
Obserwuj nas na Google

Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego w Kielcach gości ponad 800 wystawców z 35 krajów i stanowi trzecie co do wielkości targi zbrojeniowe w Europie. Marszałek Sejmu Szymon Hołownia podkreśla, że targi w Kielcach, prezentujące najnowsze technologie militarne, mają na celu zapewnienie poczucia bezpieczeństwa i pokoju.

Targi wojskowe
fot. Adam Burakowski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie państwa biorą udział w targach wojskowych w Kielcach.
  • Co prezentują wystawcy na Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego.
  • Dlaczego Szymon Hołownia podkreślił znaczenie targów dla bezpieczeństwa.
  • Jakie nowości sprzętowe zapowiedział szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

Wielkie wojskowe targi w Kielcach. Tysiące wojskowych z kilkudziesięciu krajów

W Kielcach rozpoczyna się Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego. To trzecie pod względem wielkości targi broni w Europie. Udział bierze w nich ponad 800 wystawców z 35 państw. Na miejscu jest też reporter Radia ZET Tomasz Kubat, z jego relacji dowiadujemy się, że do Kielc przyjechały tysiące wojskowych. 

- Wojskowi z kilkudziesięciu krajów świata w galowych mundurach kręcą się między stoiskami ze wszystkim, co niezbędne jest na współczesnym polu walki - mówi. Na targach pokazywane są rozmaite sprzęty - od najmniejszych, kilkucentymetrowych dronów, po śmigłowce i ciężkie czołgi. 

Targi militarne Kielce. Hołownia: Żeby ludzie czuli się bezpiecznie

Na otwarciu imprezy marszałek Sejmu Szymon Hołownia powiedział, że "te targi nie są o wojnie, one są o pokoju". - Po to, żeby ludzie czuli się bezpiecznie - dodał. 

Redakcja poleca

Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz mówił z kolei o tym, jak zmieni się sprzęt polskich żołnierzy. - Oprócz munduru i kamizelki kuloodpornej będzie też dron indywidualnego wyposażenia, uruchamiany przez żołnierza i mający go chronić - powiedział w Kielcach. 

Jeszcze we wtorek po południu podpisana ma zostać umowa na tzw. radary pasywne. To sprzęt niezbędny do wykrywania nieprzyjacielskich dronów - choćby tych, wlatujących do naszego kraju ze wschodu. Kwota tego kontraktu to niemal 6 miliardów złotych. Już niebawem Polska ma też wysłać w kosmos pierwsze własne satelity wojskowe. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET