Udana pierwsza połowa wakacji w Polsce. Dominował jeden region. „Nie do pokonania”

4 min. czytania
29.07.2026 13:35
Obserwuj nas na Google

Wielkimi krokami zbliżamy się do półmetka wakacji. Mimo chwiejnej pogody polska branża turystyczna zanotowała w tym czasie stabilny wzrost rok do roku. Jak wynika z danych portalu Triverna, w lipcu dominowało Pomorze Zachodnie. - Gęstość na kilometr kwadratowy wysokiej jakości miejsc noclegowych jest nieporównywalnie wyższa niż w innych regionach - tłumaczy portalowi RadioZET.pl Krzysztof Dębski, Chief Marketing Officer w Triverna. 

Kołobrzeg
fot. Foto Olimpik/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak rozwój infrastruktury hotelowej wpłynął na rezerwacje w Polsce.
  • Dlaczego Polacy wybierają obiekty z wyższych segmentów.
  • Które regiony cieszyły się największą popularnością wśród turystów w lipcu.

Udana pierwsza połowa wakacji w Polsce 

Jeszcze do niedawna sukces sezonu letniego w branży turystycznej zależał w dużej mierze od pogody. Jak się okazuje, wraz z rozwojem infrastruktury hotelowej, warunki atmosferyczne przestają odgrywać kluczową rolę w rezerwacjach Polaków. Widać to doskonale w zainteresowaniu wyjazdami w pierwszej połowie wakacji. Mimo że pogoda w lipcu nie rozpieszczała, to portal Triverna zanotował w tym czasie wzrost rezerwacji o blisko 20 proc. wśród dorosłych oraz ponad 15 proc. wśród rodzin. Polacy coraz częściej są zainteresowani 4- i 5-gwiazdkowymi obiektami z segmentu leisure.

- Ten wzrost jest widoczny w grupie hoteli 4- i 5-gwiazdkowych, gdzie udział w rezerwacjach jest na poziomie kilkudziesięciu procent. Jeśli z kolei spojrzymy na obiekty tak zwane bez kategoryzacji czy niższej jakości, czyli np. obiekty prywatne, pensjonaty czy ośrodki wypoczynkowe, to tutaj obserwujemy spadek udziału w rezerwacjach o kilkanaście procent. Następuje przesunięcie i pomimo tego, że obiekty wyższej jakości są dużo droższe, to Polacy, mając ograniczony kalendarz wypoczynkowy determinowany przez przerwę szkolną, wybierają te hotele, gdzie mają gwarancję jakościowego spędzenia czasu, w razie gdyby pogoda nie dopisała - mówi portalowi RadioZET.pl Krzysztof Dębski, Chief Marketing Officer w Triverna. 

Pobyty coraz krótsze, ceny idą do góry 

Jeśli chodzi o długość pobytów, to trend skracania wczasów wciąż jest widoczny. W lipcu Polacy najczęściej rezerwowali cztery noclegi. - Obecnie oferty typowo turnusowe na siedem nocy już praktycznie nie istnieją. One zostały po prostu wyparte z rynku przez bardzo niski popyt, więc hotele i inne obiekty też już się tego nauczyły i coraz rzadziej oferują takie wczasy. Natomiast utrzymuje się ten trend elastycznego planowania. Zawęża się również okno rezerwacyjne. Kiedyś Polacy potrafili dokonywać rezerwacji z rocznym wyprzedzeniem, aby być pewnym miejsca i pokoju. Teraz coraz częściej decydują się na wczasy kilka tygodni przed wyjazdem - dodaje ekspert. 

Polacy rezerwują chętnie mimo rosnących cen, które w porównaniu z lipcem rok temu wzrosły o ok. 6 proc. Obecnie średnia cena noclegu wynosi ok. 660 zł. Warto jednak dodać, że nie we wszystkich regionach wzrosty są na tym samym poziomie. Średnią cen najbardziej zawyżają góry, i co ciekawe - Mazury. Średnia cena noclegu w Giżycku wzrosła o 26 proc. rok do roku. Za noc w Mazurach trzeba aktualnie zapłacić ok. 730 zł. Z kolei nad morzem ceny wzrosły nieznacznie, a w niektórych segmentach utrzymały się wręcz na tym samym poziomie. Rosnące ceny są jednak trendem zauważalnym nie tylko na polskim rynku. Dla porównania w Chorwacji wzrosły one rok do roku o 11 proc., a na Węgrzech o 23 proc.

Redakcja poleca

Pomorze Zachodnie króluje wśród regionów

Wśród najchętniej wybieranych w lipcu regionów dominuje Pomorze Zachodnie. - Gęstość na kilometr kwadratowy wysokiej jakości miejsc noclegowych jest nieporównywalnie wyższa niż w innych regionach. Poziom rozwinięcia infrastruktury można byłoby jedynie porównać do Beskidów i Karkonoszy, ale te miejsca nie są topowymi, jeśli chodzi o letnie wybory Polaków. Tutaj króluje morze, a Pomorze Zachodnie jest nie do pokonania od wielu lat - wyjaśnia Krzysztof Dębski.

Wśród 10 najpopularniejszych miejscowości w lipcu aż sześć leży na Pomorzu Zachodnim. W tym roku doszło również do zmiany na pozycji lidera. Najwięcej rezerwacji dotyczyło Kołobrzegu, który wyprzedził Międzyzdroje. Na kolejnych miejsca znalazły się kolejno Świnoujście, Dźwirzyno oraz Ustroń.

Co ciekawe, Polacy coraz chętniej rezerwują również pobyty w mniejszych nadmorskich miejscowościach. Tutaj warto wyróżnić m.in. Grzybowo, Rogowo czy miejscowości położone nieopodal Mielna. Turyści szukają przede wszystkim ucieczki przed tłumami w wielkich kurortach. - To zaczyna im przeszkadzać. Polacy chcą spędzić urlop jakościowo, nie musząc walczyć o miejsce na plaży, a baza hotelowa, która jest jakościowa, sama w sobie już rekompensuje brak atrakcji obecnych w większych miejscowościach - tłumaczy ekspert.

Coraz więcej obcokrajowców odwiedza Polskę

Polska staje się również coraz atrakcyjniejszym wakacyjnym kierunkiem wśród obcokrajowców. W latach 2011-25 liczba noclegów udzielonych zagranicznym turystom wzrosła aż o 90 proc. (dane banku Pekao S.A). W lipcu w polskich kurortach najczęściej można było spotkać Niemców (na Pomorzu Zachodnim), Czechów (Pomorze i Karkonosze) oraz Arabów (Podhale). Z city breaków w Polsce korzystali również Brytyjczycy, Włosi oraz Hiszpanie. 

Źródło: Radio ZET/ Triverna

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET