Umorzenie śledztwa w sprawie fałszowania faktur i zepsute czołgi K2

4 min. czytania
20.10.2026 19:07
Obserwuj nas na Google

Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie nieprawidłowości przy opłacaniu usług doradczych dotyczących sprzedaży Polsce koreańskich czołgów K2 – dowiedzieli się autorzy podcastu „W związku ze śledztwem” Mariusz Gierszewski z Radia ZET i Dominika Długosz z „Newsweeka”.

Czołgi K2
fot. Luca Mattia Vigilante / Forum

Śledztwo w tej sprawie ruszyło na początku 2025 roku z inicjatywy Krajowej Administracji Skarbowej i Urzędu Celno-Skarbowego w Olsztynie. Chodziło o podejrzenie fałszowania faktur przez polskie spółki wspierające sprzedaż czołgów K2 przez stronę koreańską. Firmy świadczyły usługi doradcze dla założonej w Polsce przez dwóch obywateli Korei Południowej spółki komandytowej. Ta z kolei rozliczała się z koreańską spółką córką giganta dostarczającego nam uzbrojenie – Hyundai Rotem Company.

Polskie spółki świadczące usługi doradcze dla strony koreańskiej powstały kilka miesięcy po dostawach z Korei pierwszych czołgów K2. Wspólnikiem w jednej ze spółek jest były wieloletni urzędnik Departamentu Prawnego Inspektoratu Uzbrojenia Ministerstwa Obrony Narodowej. W 2021 roku właśnie z tej komórki MON powstała Agencja Uzbrojenia, która zajmuje się zakupami dla armii.

Oglądaj

Śledczy z Prokuratury Regionalnej w Warszawie prześwietlili wystawione przez polskie podmioty faktury na kwotę w sumie ponad 34 mln złotych. Zapytaliśmy prokuraturę o wyniki postępowania.

“W ocenie Prokuratury Regionalnej w Warszawie, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie wskazuje na to, iż faktury wystawione przez dwie polskie spółki doradcze na rzecz spółki koreańskiej miały charakter nierzetelny, a w szczególności, że były to tzw. „puste” faktury, nieodzwierciedlające faktycznych zdarzeń gospodarczych. Tym samym nie sposób przyjąć, iż wystawienie i posłużenie się ww. fakturami w rozliczeniach z tytułu podatku wiązało się z jakimikolwiek, negatywnymi konsekwencjami dla Skarbu Państwa. Przeprowadzone dowody świadczą o tym, iż osoby reprezentujące dwie polskie spółki doradcze świadczyły usługi doradcze i konsultacyjne na rzecz spółki koreańskiej. Przy czym ich wartość została wyceniona przez strony umów cywilnoprawnych na zasadzie swobody, według ich uznania. Nie sposób przy tym wykazać, iż przyjęte wynagrodzenie nie odpowiadało treści tych umów, ich właściwości czy też było sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Brak jest więc podstaw do stwierdzenia, że ustalone przez strony wynagrodzenie nie było uczciwe i odbiegało od realiów rynkowych” - napisał rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie Mateusz Martyniuk.

Na decyzję o umorzeniu śledztwa zażalenie chciała złożyć skarbówka, ale prokuratura nie uznała jej za stronę w sprawie.

“Na opisaną decyzję Prokuratury Regionalnej w Warszawie w dniu 16 marca 2026 r. zażalenie złożył Naczelnik Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Olsztynie. Prokurator zarządzeniem z dnia 30 marca 2026 r. odmówił przyjęcia zażalenia z uwagi na wniesienie go przez osobę nieuprawnioną. Wnoszący zażalenie zaskarżył tę decyzję, a Sąd Okręgowy w Warszawie postanowieniem z dnia 8 maja 2926 r. zaskarżone zarządzenie prokuratora utrzymał w mocy” – odpisał na nasze pytania rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie.

Polska "Żelazna pięść". Czy sprawna?

Na mocy dwóch umów wykonawczych z Koreańczykami polska armia ma otrzymać łącznie 360 czołgów K2, w tym ponad 60 w wersji spolonizowanej i ponad 80 wozów wsparcia. Do dziś do Polski dotarło ponad 200 sztuk czołgów.

Na początku roku ekspert wojskowy Jarosław Wolski ujawnił na swoim profilu w serwisie X, że mamy problemy z czołgami K2. “Koreańskie silniki sypią się jak choinka na Trzech Króli. (...) Martwi zwłaszcza przegrzewanie się silników oraz przypadki całkowitego zatarcia jednostek napędowych” - napisał Wolski. Jak dowiedzieli się autorzy podcastu „W związku ze śledztwem”, w wojskowych warsztatach – głównie w Braniewie – stoi około 30 czołgów K2, które uległy różnym uszkodzeniom. Część z nich to usterki związane z silnikami. 

Problemem jest też fakt, że mogą się nimi zajmować wyłącznie koreańscy technicy. Zapytaliśmy o to Ministerstwo Obrony Narodowej.

1. Jak MON ocenia realizację przez stronę Koreańską umowy na pozyskanie i wdrożenie na potrzeby Sił Zbrojnych czołgu K2?

Realizacja umowy odbywa się zgodnie z zapisami zawartych umów.

2. Czy jest prawdą, że około jedna dziesiąta dostarczonych czołgów jest w naprawie? Ile odnotowano przypadków tak zwanego „zatarcia silników" w czołgach K2?

Poziom awaryjności czołgów K2 nie odbiega od standardów przyjętych dla tego typu pojazdów.

W cyklu eksploatacji czołgów K2 realizowane są:

– naprawy gwarancyjne – realizowane przez serwis Producenta,

– naprawy bieżące (po zakończeniu gwarancji) – realizowane przez pododdziały remontowe na szczeblu Sił Zbrojnych RP,

– obsługiwania techniczne (po zakończeniu gwarancji) – realizowane przez pododdziały remontowe na szczeblu Sił Zbrojnych RP, co powoduje czasowe wyłączenie z eksploatacji. Czasowe wyłączenia z eksploatacji są standardowym zjawiskiem dotyczącym każdego rodzaju platform. Jest to naturalny element, niezbędny do zapewnienia sprawności technicznej i gotowości sprzętu do realizacji zadań.

3. Czy jest prawdą, że za serwis techniczny i naprawczy odpowiadają wyłącznie technicy koreańscy?

Naprawy czołgów K2 realizowane są przez Dostawcę, w stosunku do czołgów objętych gwarancją oraz akcjami serwisowymi. Organa wykonawcze Sił Zbrojnych RP realizują naprawy bieżące oraz obsługiwania techniczne wozów po zakończonym okresie gwarancyjnym. W wyniku podpisania umowy wykonawczej nr 2 ustalono, że zostanie ustanowiony niezbędny potencjał produkcyjny oraz MRO w Zakładach Mechanicznych Bumar-Łabędy S.A. Potencjał będzie obejmował ustanowienie zdolności montażu finalnego czołgów K2PL. Ponadto, planowane jest przekazanie wybranych kompetencji obsługowo-naprawczych do innych podmiotów polskiego potencjału obronnego.

Aktualnie trwa transfer kompetencji i technologii do spółek, które prowadzą negocjacje dotyczące umów sublicencyjnych z Agencją Uzbrojenia oraz umów o współdziałaniu z producentem czołgów, a także rozpoczynają procesy związane z dostosowaniem infrastruktury zakładów do realizacji powierzonych zadań oraz przeszkoleniem personelu.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET