Upadek spadochroniarza pod Krakowem. "Uderzył prawdopodobnie w betonowe ogrodzenie"
Spadochroniarz spadł poza strefą lądowań na lotnisku Aeroklubu Krakowskiego w Pobiedniku Wielkim niedaleko Krakowa. Na miejsce wezwano śmigłowiec LPR. Poszkodowany został przetransportowany do szpitala.
Spadochroniarz upadł na lotnisku w Pobiedniku Wielkim w środę po południu. Na miejscu jest straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego i policja, wylądował też śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Dziennikpolski24.pl podał, że spadochroniarz wykonał planowo skok około godz. 13. Jak czytamy, warunki atmosferyczne mogły przeszkodzić mu w wylądowaniu we wskazanym miejscu. Spadochroniarz “upadł i uderzył prawdopodobnie w betonowe ogrodzenie” - podał dziennikpolski24.pl.
Upadek spadochroniarza na lotnisku w Pobiedniku Wielkim
- Skaczącemu człowiekowi normalnie otworzył się spadochron. Jednak prawdopodobnie wiatr go zniósł i doszło do upadku, nie wylądował w strefie lądowań - przekazał portalowi oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Krakowie.
Rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Krakowie Justyna Fil sprecyzowała później, że "wiatr zniósł mężczyznę około 150 metrów od miejsca, w którym miał wylądować, poza teren lotniska. - Spadochroniarz wylądował na ziemi - poinformowała policjantka. 23-latek został przetransportowany helikopterem LPR do szpitala, był przytomny.
Dokładne okoliczności i przyczynę wypadku wyjaśnia policja.
Źródło: Radio ZET/dziennikpolski24.pl/OSP Pobiednik Mały/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET