W całej Polsce rozpocznie się już 1 kwietnia. Sanepid skontroluje każde dziecko
W Polsce w 2025 roku odnotowano kilka przypadków błonicy, co wzbudziło niepokój w społeczeństwie, a także wśród specjalistów zdrowia publicznego. Pojawienie się choroby jest wiązane z brakiem szczepienia, bowiem dziecko, u którego zanotowano pierwszy przypadek, nie było szczepione przeciw błonicy. Teraz Główny Inspektorat Sanitarny przeprowadzi masowe kontrole wyszczepialności w całej Polsce.
GIS skontroluje karty szczepień wszystkich dzieci
Na początku marca w Polsce pojawił się pierwszy od wielu lat przypadek ciężkiego zachorowania na błonicę. Chorym jest 6-latek, który zawlekł chorobę z Afryki. Jak się okazało, dziecko nie było zaszczepione. Kilka dni później doniesiono o kolejnym przypadku, tym razem chodziło o osobę dorosłą. Mężczyzna był zaszczepiony, a jego stan jest dobry. Po ujawnieniu, że 6-latek był szczepiony według "niestandardowego kalendarza", służby w Polsce zdecydowały o konieczności przeprowadzenia kontroli, dotyczącej poziomu wyszczepialności dzieci w naszym kraju. Jak zapowiada Paweł Grzesiowski, lekarz pediatra i Główny Inspektor Sanitarny, kontrole te ruszą już 1 kwietnia i obejmą wszystkie punkty szczepień w Polsce. Ekspert zapowiada, że już za kilka dni ze stacji sanitarno-epidemiologicznych wyjdą dokładne informacje o przebiegu działań. Wiadomo, że inspektorzy pojawią się w ponad 8 tys. punktów.
- Jesteśmy technicznie gotowi. Czekaliśmy na zmniejszenie fali grypy, bo w przychodniach były tłumy pacjentów. W przyszłym tygodniu z powiatowych stacji sanitarno-epidemiologicznych wyjdą powiadomienia o kontrolach, a potem w punktach szczepień, których w Polsce jest ponad 8 tys., pojawią się nasi inspektorzy — powiedział Grzesiowski na łamach portalu interia.pl.
Kontrole GIS w całej Polsce od 1 kwietnia
Jak wskazuje Paweł Grzesiowski, celem kontroli będzie ustalenie, ile dzieci jest zaszczepionych, ile nie. Ekspert podkreśla, że już teraz wiadomo, że w niektórych punktach zaledwie 20-30 proc. dzieci, które są zapisane do danego lekarza, jest zaszczepionych. Podczas kontroli dokładnie analizowane będą kary szczepień. — Chcemy ustalić, ile dzieci w Polsce jest zaszczepionych, a ile nie i dlaczego. Czy przyczyny są medyczne, czy też nie. Ponadto zamierzamy porównać wskaźniki między punktami szczepień. Już dziś wiemy, że są takie punkty, gdzie zaszczepiono jedynie 20-30 proc. dzieci zapisanych do danego lekarza i takie, gdzie ten odsetek sięga 95 proc. Te ogromne różnice rodzą pytanie o przyczynę i ewentualne działania naprawcze — wyjaśnia.
Kontrole odbywać się będą przez porównywanie liczby kat szczepień w danym roczniku z liczbą urodzeń. Choć dziecko może "zniknąć" z systemu opieki zdrowotnej, to jednak w systemie administracyjnym nadal będzie widoczne. Dalsze działania będą ustalane w zależności od wyników kontroli.
Kontrole szczepień początkiem wdrażania elektronicznej karty szczepień obowiązkowych
Już od pewnego czasu mówi się o wprowadzeniu w Polsce elektronicznej karty szczepień obowiązkowych. Grzesiowski wskazuje, że obecny system papierowych kart jest przestarzały i brakuje wielu danych. — Kontrola NIK wykazała wiele uchybień w kwestii sprawozdawstwa o szczepieniach. Dane się gubią. Te kwestie spowodowały konieczność podjęcia powszechnej kontroli i ustalenia stanu faktycznego — wskazał ekspert. Założone kontrole będą pierwszym etapem przed wdrożeniem EKS, a zgromadzenie danych o szczepieniach pozwoli wystartować z elektroniczną kartą już na początku 2026 roku.
Źródło: Radio ZET/interia.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET