`

"UJ odcina nam prąd!". Sytuacja się zaostrza, uczelnia wydaje oświadczenie i zawiesza rozmowy

2 min. czytania
20.05.2024 12:04
Obserwuj nas na Google

Zaostrzyła się sytuacja między strajkującymi studentami a władzami Uniwersytetu Jagiellońskiego. Od piątku 17 maja studenci okupują "Kamionkę", akademik, który UJ zamierza sprzedać. W poniedziałek 20 maja miało dojść do kolejnych rozmów między stronami, ale zamiast tego UJ wydał oświadczenie.

Kamionka
fot. facebook.com/KMIPKRK

Studenci walczą o "Kamionkę". Atmosfera staje się napięta

Od piątku 17 maja studenci strajkują przeciwko sprzedaży nieczynnego akademika Uniwersytetu Jagiellońskiego. Studenci żądają wycofania się władz uczelni z decyzji o sprzedaży Domu Studenckiego "Kamionka" w Krakowie, remontu budynków i możliwości zamieszkiwania ich od początku kolejnego roku akademickiego. Z delegacją protestujących spotkały się w sobotę w Collegium Novum władze UJ, w tym rektor prof. Jacek Popiel.

Redakcja poleca

Po spotkaniu rzecznik prasowy UJ Adam Koprowski przekazał, że "udało się poczynić postępy w rozmowach", jednak studenci odnieśli wrażenie, że nie byli potraktowani poważnie. W poniedziałek 20 maja miało dojść do kolejnych rozmów. Zamiast tego UJ wydał oświadczenie, a studenci skarżą się w mediach społecznościowych. "UJ nie wpuszcza mediów i odcina nam prąd" - piszą przedstawiciele Krakowskiego Koła Młodych Inicjatywy Pracowniczej. "Nie oddamy Kamionki" - dodają.

Strajk okupacyjny na UJ. Jakie będą losy akademika?

"W związku z jawnym nieprzestrzeganiem obowiązujących przepisów prawa oraz nieszanowaniem ustaleń wspólnie przyjętych podczas negocjacji prowadzonych w sobotę 18 maja br., Uniwersytet Jagielloński zawiesza wszelkie rozmowy z okupującymi nielegalnie akademik do czasu przywrócenia stanu zgodnego z obowiązującymi przepisami prawa, tj. w szczególności opuszczenia obiektu" - piszą władze uczelni na swojej stronie internetowej.

Władze uniwersytetu wzywają do opuszczenia akademika "Kamionka" i podkreślają, że "studenci mają możliwość podejmowania pokojowych akcji protestacyjnych", ale wybrali - zdaniem władz UJ - "bezprawny atak na mienie UJ".

"W wyniku zaleceń służb technicznych zaistniała konieczność wyłączenia gazu i prądu. Do obiektu będą wpuszczane (w razie potrzeby) jedynie służby ds. bezpieczeństwa, służby techniczne oraz służby medyczne" - czytamy w oświadczeniu.

Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Krakowa" na Facebooku

Źródło: Radio ZET/PAP/facebook.com/KMIPKRK/uj.edu.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET