`

"Walkower" Nawrockiego? Kandydat PiS nie stawi się na komisji

3 min. czytania
08.05.2025 13:18
Obserwuj nas na Google

Wrze w sprawie drugiego mieszkania Karola Nawrockiego. Kandydat PiS na prezydenta deklarował, że stawi się na posiedzeniu sejmowej komisji sprawiedliwości w sprawie oświadczenia majątkowego, jednak postanowił zmienić plany. Decyzja ta została ostro skrytykowana przez polityków obozu rządzącego, którzy nazwali go "tchórzem".

Karol Nawrocki
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER, X/LukaszKohut, X/EwaKaliszuk, X/Arlukowicz

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czy Karol Nawrocki stawi się na posiedzeniu komisji sejmowej ws. oświadczenia majątkowego.
  • Jak zachowanie Nawrockiego skomentowali politycy koalicji rządzącej.
  • O co chodzi ze sprawą drugiego mieszkania Nawrockiego.

Politycy koalicji rządzącej uderzają w Nawrockiego. "Walkower"

Karol Nawrocki nie stawi się w piątek przed sejmową komisją sprawiedliwości - poinformowała PAP rzeczniczka popieranego przez PiS kandydata Emilia Wierzbicki. Dodała, że komisja "nie ma podstaw prawnych" do zajmowania się oświadczeniami majątkowymi prezesa Instytutu Pamięci Narodowej.

Na te słowa szybko zareagowali politycy koalicji rządzącej. "Panie Karolu. Jest pan bokserem. Byłym bramkarzem w hotelu. Potrafi pan w pompki. A na zwykłą sejmową komisję boi się pan przyjść? Przecież pan mówi, że z tym mieszkaniem wszystko jest ok, a nawet, że pan nagrobek postawi panu Jerzemu, jak pan Jerzy umrze" - napisał na X europoseł Bartłomiej Arłukowicz ( PO)

"Karol Nawrocki nie zjawi się na Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, zmienił zdanie. Wiarygodny kandydat na najwyższy urząd w państwie, nie ma co. Określenie pana Karola pacynką, to jednak obrażanie pacynki" - napisała na X posłanka Ewa Kaluszuk ( KO).

"Walkower" - skomentował zachowanie Nawrockiego europoseł KO Łukasz Kohut.

Nawrocki nie stawi się na posiedzeniu komisji sejmowej

Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka wezwała Nawrockiego do przedstawienia informacji na temat medialnych doniesień dotyczących okoliczności nabycia jego drugiego mieszkania w Gdańsku. Posiedzenie to ma się odbyć w piątek o godz. 10.30. Jak informował kierujący jej pracami Paweł Śliz (Polska2050) do Nawrockiego skierowane zostało pismo z prośbą o stawienie się na komisji, by wyjaśnić sprawę i przedstawić dokumenty z nią związane.

Rzeczniczka Nawrockiego Emilia Wierzbicki przekazała w czwartek, że Nawrocki nie stawi się przed sejmową komisją. "Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka nie ma podstaw prawnych do zajmowania się oświadczeniami majątkowymi prezesa IPN. Wezwanie Karola Nawrockiego przed sejmową komisję jest kolejnym etapem wciągania instytucji państwowych w kampanię wyborczą" - oceniła.

Z kolei według Śliza istnieją podstawy prawne dotyczące takiego charakteru prac komisji. - Komisja wykonuje swoje funkcje kontrolne w stosunku do prezesa IPN, a nie kandydata na prezydenta. Gwarantuję, że tej okoliczności będę bardzo pilnował, żeby nie było tutaj kampanii wyborczej, ale przesłuchanie prezesa IPN-u - mówił szef komisji.

Sprawa pana Jerzego. O co chodzi z drugim mieszkaniem Nawrockiego?

To pokłosie publikacji portalu Onet, który ujawnił, że wbrew wcześniejszej deklaracji Nawrocki nie jest właścicielem jednego, a dwóch mieszkań. Poza mieszkaniem w Gdańsku, w którym mieszka z rodziną, posiada tam również kawalerkę. Kilka dni później portal podał, że w 2017 roku Jerzy Ż. - ówczesny właściciel kawalerki - przekazał ją Nawrockiemu i jego żonie w zamian za opiekę i utrzymanie, jednak mężczyzna trafił do domu opieki społecznej. W odpowiedzi na to Nawrocki opublikował w internecie złożone przez niego jako prezesa IPN oświadczenie majątkowe, w którym wymienił dwa mieszkania własnościowe, które posiada z żoną, oraz 50-procentowy udział w mieszkaniu jego żyjącej matki.

Zdaniem Nawrockiego nabycie przez niego kawalerki "dokonało się w pełni zgodnie z prawem". We wtorek w internetowym programie Bogdana Rymanowskiego mówił, że kwestia pomocy udzielanej przez niego Jerzemu Ż. i nabycie mieszkania to oddzielne sprawy. Oświadczył, że w kwestii mieszkania nie ma sobie nic do zarzucenia.

Poseł PiS Przemysław Czarnek tłumaczył, że Jerzy Ż. wykupił od miasta na własność mieszkanie komunalne, w którym mieszkał za pieniądze, które pożyczył mu Nawrocki. Poseł PiS dodał, że w 2012 r. Nawrocki i jego żona zawarli z panem Jerzym umowę dotyczącą zobowiązania się do kupna mieszkania mężczyzny nie później niż do końca marca 2017 r. Jak dodał, w księgach wieczystych widnieje umowa sprzedaży mieszkania oraz akt notarialny z 6 marca 2017 roku, które potwierdzają, że Jerzy Ż. sprzedał Nawrockiemu i jego żonie mieszkanie za 120 tys. zł.

W środę Nawrocki poinformował, że przekaże kawalerkę w Gdańsku na cele charytatywne. W czwartek Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że dwa zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez kandydata na prezydenta Karola Nawrockiego, dotyczące przejęcia przez niego mieszkania w Gdańsku zostały przekazane do gdańskiej prokuratury. Jak poinformowano, zawiadomienia pierwotnie trafiły do warszawskiej prokuratury okręgowej. Złożyli je wicemarszałkini Senatu, kandydatka Nowej Lewicy na prezydenta Magdalena Biejat i osoba prywatna

Źródło: Radio ZET/X

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET