Ukradziono auto pilota LPR z licencją i sprzętem medycznym. "Nie możemy latać"
W Warszawie skradziono samochód pilota śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. W aucie był sprzęt LPR oraz licencja pilota. Bez tego mężczyzna nie może pracować. Sprawę bada policja.
"Złodzieje, którzy ukradli samochód naszego Kolegi, zapewne już zauważyli, że w jego bagażniku znajdował się sprzęt Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i licencja pilota. Bez tego, co ukradli, nasz pilot nie wykona żadnej misji" - napisało Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.
Pilotowi LPR skradziono samochód. W środku licencja i sprzęt medyczny
Lotnicze Pogotowie Ratunkowe o kradzieży samochodu poinformowało w środę za pomocą mediów społecznościowych.
Zaginęła 43-latka. Ostatnio mieszkała w Piasecznie, ma charakterystyczne tatuażeW swoim komunikacie poinformowali, że skradzionych przedmiotów nie da się "niezauważalnie sprzedać, ani wykorzystać poza HEMS" (baza Śmigłowcowej Służby Ratownictwa Medycznego)
Dlatego prosimy — jeśli nie możecie zwrócić/porzucić samochodu (Honda CRV, szary metalik, szachownica lotnicza na klapie bagażnika), to chociaż odeślijcie sprzęt, bez którego nie możemy latać
- zaapelowali medycy.
Znamy wyniki rekrutacji do przedszkoli w Warszawie. Co z nieprzyjętymi dziećmi?LPR dodał także, że osobie, która odda sprzęt i dokumenty, lub przekaże informacje, które pozwolą zlokalizować przedmioty, zapewni anonimowość.
Każdego dnia, realizujemy zadania zmierzające do ratowania życia i zdrowia ludzi — bez tego, co ukradliście nasz pilot nie wykona żadnej misji
- dodało LPR.
Sprawą skradzionego samochodu pilota LPR zajmuje się stołeczna policja. "Zawiadomienie o kradzieży samochodu przyjęliśmy we wtorek. W tej chwili funkcjonariusze prowadzą postępowanie wyjaśniające okoliczności zdarzenia. Szukamy też sprawców kradzieży oraz samochodu" - przekazał Jarosław Florczak z Komendy Stołecznej Policji.
Chcesz być na bieżąco z newsami z Warszawy? Dołącz do naszej grupy na FB
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET