Pasażerowie pobili motorniczą, gdy zwróciła uwagę, że nie mają maseczek
Grupa pasażerów pobiła dziś rano motorniczą jednego z warszawskich tramwajów, która zwróciła uwagę, że nie mają założonych maseczek – podaje stołeczna „Gazeta Wyborcza”. Kobieta trafiła do szpitala, sprawą zajmuje się policja.
Do zdarzenia doszło przy Dworcu Centralnym – jak podaje dziennik – w tramwaju linii nr 25, około godziny 7 rano. Grupa pasażerów zaatakowała motorniczą, która zatrzymała pojazd i zwróciła uwagę, by założyli oni maseczki ochronne.
- Motornicza wyszła zwrócić uwagę osobom bez maseczek, które blokowały drzwi tramwaju. Przewrócili ją i zaczęli się szarpać. Przyjechało sporo policji i karetka. Zatrzymali jedną osobę, pani zabrana do szpitala – powiedział w Radiu Kolor jeden ze świadków sceny.
Warszawa. Pobili motorniczą, gdy zwróciła uwagę że nie mają maseczek
- Wyszła z kabiny, by zwrócić uwagę trzem podróżującym osobom, że nie mają zasłoniętych ust i nosa. Została dotkliwie pobita przez jednego z mężczyzn – powiedziała Gabriela Putyra z Komendy Stołecznej Policji.
Rzeczniczka stołecznego ratusza przekazała na Twitterze, że nie ma przepisów dot. kontroli liczby pasażerów i maseczek”.
Wczoraj, tuż przed wejściem w życie nowych obostrzeń, prezydent Warszawy zwracał uwagę na niemożliwość zaspokojenia potrzeb przy narzuconych przez rząd limitach (30 proc. zajętych miejsc ogółem, połowa siedzących). - Papier czy prezentacje multimedialne przyjmą wszystko, ale pojazdów komunikacji miejskiej nie da się w cudowny sposób rozmnożyć - napisał na Facebooku prezydent stolicy.
RadioZET.pl/Gazeta Stołeczna/Radio Kolor/Facebook
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET