„Widać, że obrał mnie za cel". Umyślnie potrącił motocyklistę i odjechał?
Policjanci z Pabianic (województwo łódzkie) poszukują kierowcy osobowego Renault, który potrącił motocyklistę i uciekł z miejsca zdarzenia. Choć policja bada sprawę jako kolizję, poszkodowany opublikował w mediach społecznościowych nagranie, z którego wynika, że kierowca samochodu mógł uderzyć w niego celowo.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do kolizji w Pabianicach z udziałem motocyklisty.
- Dlaczego kierowca Renault jest podejrzewany o celowe uderzenie motocyklisty.
- Co policja robi, aby odnaleźć sprawcę kolizji w Pabianicach.
- Jakie konsekwencje grożą sprawcy kolizji z motocyklistą.
Pabianice. Policja szuka sprawcy kolizji
W Pabianicach (woj. łódzkie) trwają poszukiwania kierowcy, który w piątek 3 lipca wjechał w motocyklistę i uciekł z miejsca wypadku. - Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący samochodem marki Renault najechał na tył jednośladu. Motocyklista przewrócił się na jezdnię, został przebadany przez medyków, nie wymagał hospitalizacji - mówi asp. Izabela Wypychowska z policji w Pabianicach.
- Policjanci zabezpieczają materiał dowodowy, analizują monitoring oraz prowadzą działania zmierzające do ustalenia tożsamości kierującego samochodem osobowym i ustalenia wszystkich okoliczności tego zdarzenia. Apelujemy do wszystkich uczestników ruchu drogowego. Chwila nieuwagi, brawura, czy niezachowanie odpowiedniej odległości może prowadzić do poważnych konsekwencji - dodała.
Nagranie w mediach społecznościowych. „Obrał mnie za cel"
W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z całego zdarzenia, wraz z komentarzem poszkodowanego motocyklisty. Mężczyzna twierdzi, że kierowca Renault celowo w niego uderzył. Na filmie widzimy, jak osobówka najpierw hamuje tuż za jednośladem, a następnie rusza ponownie, uderzając w niego - po wszystkim jej kierowca skręca i odjeżdża z miejsca zdarzenia. Nagranie jest opatrzone komentarzem: „Widać, że obrał mnie na cel".
„Na nagraniu widać, że sprawca obrał mnie sobie na cel, ponieważ już wyjechał z parkingu, zobaczył mnie, ruszył za mną, zahamował z piskiem opon tuż za mną i jak już się zatrzymał, to znowu dodał gazu i uderzył dokładnie we mnie [...] Gruba przesada. Rozumiem, że można się zapatrzeć i zderzyć, ale żeby celowo uderzyć w motocyklistę i jeszcze uciec" - czytamy we wpisie.
Kierowcy osobowego Renault grożą teraz poważne konsekwencje. Jeśli sprawa trafi do sądu, może stracić prawo jazdy. Musi się też liczyć z wysokim mandatem.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET