`

Widzisz w lesie pisklę? Leśnicy apelują: nie zabieraj go do domu

2 min. czytania
03.06.2025 13:40
Obserwuj nas na Google

Wiele osób, widząc podczas spaceru w lesie pisklę znajdujące się w trawie, czuje instynktowną potrzebę opieki. Leśnicy ostrzegają jednak, że zabranie stworzenia do domu lub ośrodka rehabilitacji zwierząt może skutkować większą szkodą niż pożytkiem.

Nie zabieraj piskląt do domu
fot. Patrick Glaume / Biosphoto/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego pisklęta, które siedzą pod drzewami, niekoniecznie potrzebują ludzkiej pomocy.
  • Jakie sytuacje mogą naprawdę zagrażać młodym ptakom.
  • Co robić w sytuacjach, w których stworzenia naprawdę wymagają wsparcia.

Pisklę w trawie? Nie bierz go do domu

Lasy Państwowe wydały komunikat dotyczący młodych ptaków. Okazuje się, że wiosna to czas, w którym do ośrodków rehabilitacji trafiają m.in. pisklęta odnalezione przez ludzi. „Czasem są to zwierzęta, które uległy wypadkom, ale bardzo często są to młode, w pełni zdrowe osobniki” – można przeczytać w publikacji. Pisklęta znajdujące się w trawie pod drzewami niekoniecznie wymagają jednak pomocy. Zdarza się bowiem, że młode ptaki pozostające pod opieką swoich rodziców wychodzą z gniazd i „rozpraszają się” w ich bliskiej okolicy. To tam starsze stworzenia karmią swoje rosnące potomstwo. Jednocześnie należy pamiętać, że to także czas, w którym młode uczą się latać, dlatego mogą przebywać poza koronami drzew.

Mateusz Grzębkowski, starszy specjalista Służby Leśnej z Wydziału Ochrony Przyrody Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych, zauważa: - Podlot, jak sama nazwa wskazuje, to osobnik jeszcze słabo latający. Choć ten etap rozwoju młodych dotyczy większości gniazdowników, w powszechnej świadomości są to głównie sowy, drozdy, krukowate i kilka innych gatunków ptaków wróblowych, czyli gatunki żyjące blisko ludzi, dobrze widoczne i relatywnie często spotykane na ziemi. Czasem na widok człowieka zastygają w bezruchu, przez co są łatwe do schwytania.

Redakcja poleca

Jak rozpoznać, czy podlot jest zagrożony?

Mateusz Grzębkowski podkreśla jednocześnie istotność umiejętność odróżnienia sytuacji nieuzasadnionej ingerencji człowieka od incydentów, w których jest to dozwolone. Kiedy okoliczności są niebezpieczne dla młodego ptaka?

  • podlot się „zagapił”, a jego rodzina się oddaliła,
  • podlot jest słaby lub ranny,
  • pisklę nie jest podlotem, tylko wypadło przedwcześnie z gniazda, zostało z niego wyrzucone przez rodziców lub znalazło się na ziemi w wyniku ataku drapieżnika na gniazdo,
  • podlot jest pod opieką rodziców, ale obserwuje go drapieżnik, rodzice boją się do niego podlecieć ze względu na otoczenie lub jest blisko ulicy lub ścieżki rowerowej (przez co może dojść do kolizji).

Rzeczniczka prasowa Lasów Państwowych Anna Choszcz-Sendrowska prosi, by skontaktować się z odpowiednimi służbami przed podjęciem jakichkolwiek działań. - Największym zagrożeniem dla podlotów są zwierzęta domowe, zwłaszcza psy i koty. Dlatego na terenach leśnych, nie powinniśmy wypuszczać ich luzem. […] Zabieranie podlotów z ich naturalnego środowiska bez uzasadnionej potrzeby uniemożliwia im zdobycie umiejętności, dzięki którym będą w stanie przetrwać – podkreśla. Nie należy zatem działać pod wpływem emocji i dokładnie opisać sytuację i otoczenie ptaka np. w rozmowie telefonicznej z leśnikami.

Źródło: Radio ZET/lasy.gov.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET