`

Wielki sukces Polki we Francji. Maja Chwalińska przechodzi do półfinału French Open

2 min. czytania
03.06.2026 14:01
Obserwuj nas na Google

Maja Chwalińska pokonała rosyjską tenisistkę Annę Kalinską 7:6 (7-3), 6:3 w ćwierćfinale wielkoszlemowego turnieju French Open w Paryżu. To największy sukces w karierze 24-letniej Polki, która w półfinale zmierzy się z liderką światowego rankingu Białorusinką Aryną Sabalenką albo Rosjanką Dianą Sznajder.

Maja Chwalińska na French Open
fot. Aurelien Morissard/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakim wynikiem Maja Chwalińska awansowała do półfinału French Open.
  • Która rywalka będzie przeciwniczką Chwalińskiej w półfinale French Open.
  • Dlaczego obecny występ Chwalińskiej jest przełomowy w jej karierze.
  • Co Maja Chwalińska powiedziała po meczu z Anną Kalinską.

Maja Chwalińska przechodzi do półfinału French Open

Maja Chwalińska pokonała w środę dużo wyżej notowaną Rosjankę Annę Kalinską 7:6 (7-3), 6:3 w turnieju French Open. Jej półfinałową rywalkę wyłoni spotkanie liderki rankingu WTA, Białorusinki Aryny Sabalenki z Rosjanką Dianą Sznajder. 

Pochodząca z Dąbrowy Górniczej 24-latka dopiero po raz trzeci występuje w zasadniczej części wielkoszlemowego turnieju. W 2022 roku była w 2. rundzie Wimbledonu, a w 2025 przegrała pierwszy mecz w Australian Open.

Do głównej drabinki awansowała z kwalifikacji. W Paryżu wygrała już osiem meczów.

Maja Chwalińska awansuje ze 114. pozycji w światowym rankingu w okolice 30. miejsca. 24-latka, która nigdy wcześniej nie była w czołowej setce, zostanie drugą rakietą Polski w kobiecym zestawieniu.

Za awans do półfinału może liczyć na nagrodę w wysokości 750 tys. euro, czyli ok. 870 tys. dolarów. Przed rozpoczęciem zmagań w stolicy Francji z tytułu premii za występy na korcie - według oficjalnych danych - zarobiła 864 tys. dol.

Chwalińska szczerze o meczu z Rosjanką: byłam zdenerwowana

- Szczerze mówiąc nie wiem, co się dzieje. Wiem, że się powtarzam, ale każdy kolejny mecz jest tutaj dla mnie szalony, więc jestem bardzo wdzięczna za to - przyznała Maja Chwalińska na korcie po wygranej z rosyjską tenisistką Anną Kalinską w ćwierćfinale wielkoszlemowego turnieju tenisowego French Open w Paryżu.

- W środku nie do końca jestem spokojna, ale cieszę się, że tak to wygląda z zewnątrz. Zdecydowanie byłam jednak zdenerwowana. To normalne, zależy mi, więc jestem zestresowana. Ale staram się skoncentrować na swojej pracy i na mojej grze. Cieszę się, że to mi się udało. Gram z najlepszymi zawodniczkami na świecie, więc nie będę się z nimi porównywać - dodała polska tenisistka.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET