Włosi pobici w Warszawie. Jeden z nich może stracić oko

2 min. czytania
02.11.2021 14:22
Obserwuj nas na Google

Stołeczna policja apeluje o to, by zgłosili się do niej świadkowie pobicia grupy Włochów, do którego doszło w ubiegły weekend. Najprawdopodobniej doszło do wymiany ciosów - mówił rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sylwester Marczak. Siedmioro Włochów zostało pobitych w nocy z piątku na sobotę przed jednym z warszawskich klubów. 

Policja
fot. Damian Klamka/East News

W niedzielę w Warszawie pobito siedmioro Włochów - poinformował florencki dziennik "La Nazione". Cudzoziemcy mieli zostać zaatakowani w nocy z 29 na 30 października przed jedną z dyskotek w centrum miasta przez gang chuliganów.

Według relacji gazety dwudziestolatkowie pojechali odwiedzić przyjaciół przebywających w Polsce w ramach programu Erasmus. Jak podkreślono, ofiary pobicia to mieszkańcy miejscowości Scandicci w Toskanii. Burmistrz tej miejscowości podejmuje starania, by sprowadzić wszystkich do kraju i jest w kontakcie z włoską ambasadą w Polsce.

Włosi pobici w Warszawie. Trzy osoby w szpitalu

Jak podaje Polska Agencja Prasowa, troje brutalnie pobitych trafiło do szpitala. U jednego stwierdzono krwotok wewnętrzny z powodu zadanych ciosów, drugiemu Włochowi grozi utrata oka. Tylko on dalej jest hospitalizowany.

Nowe ustalenia w tej sprawie opisał portal polskatimes.pl. Według nieoficjalnych informacji, do których dotarł portal, policję zawiadomili nie poszkodowani, ale pracownicy szpitala, do którego trafili Włosi. Ponadto zgłoszenie miało dotyczyć nie siedmiu, a właśnie trzech osób (najprawdopodobniej tych hospitalizowanych). 

Redakcja poleca

Podczas wtorkowego briefingu prasowego rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sylwester Marczak poinformował, iż niewykluczone jest, że w celu wykrycia sprawców policja jeszcze we wtorek zdecyduje się na publikację części nagrań ze zdarzenia.

Samo nagranie pokazuje, że najprawdopodobniej mamy tutaj do czynienia z wymianą ciosów między jedną a drugą grupą - nadkom. Sylwester Marczak, KSP

Jak dodał, czynności policji są prowadzone w kierunku pobicia, jednak wątek bójki również jest "bardzo poważnie analizowany". Wskazywał też, że policjanci otrzymali zgłoszenie w tej sprawie godzinę po zdarzeniu (ok. godz. 4.40), jednak mimo tego, że przybyli na miejsce kilka minut po wezwaniu, nikogo tam nie zastali. Następnie po południu trafiła do nich informacja ze szpitala, w którym znajdowali się pokrzywdzeni.

Włosi pobici w Warszawie. Policja apeluje do świadków zdarzenia

Nadkom. Marczak zaapelował do świadków zdarzenia o to, by zgłosili się do najbliższej jednostki policji. Jak wskazał, swoją prośbę kieruje w szczególności do dwóch kobiet, które zgodnie z informacjami KSP były bezpośrednimi świadkami zajścia. Podkreślił ponadto, że najpoważniejsze urazy, których doznali obywatele Włoch, to złamanie nogi i uraz oczodołu. 

W szpitalu wciąż przebywa jedna z pokrzywdzonych osób, jednak najprawdopodobniej opuści placówkę jeszcze we wtorek. Dwie pozostałe opuściły szpital wcześniej. Policja podkreśliła, że jest za wcześnie, by mówić o narodowości, płci czy wieku sprawców. - To byłoby tylko i wyłącznie gdybanie, a na to nie możemy sobie pozwolić - podkreślił nadkom. Marczak. Dodał, że mowa o grupie ok. 6-8 osób.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP (S. Otfinowska)/polskatimes.pl/Twitter

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET