Wniosek o uchylenie immunitetu politykowi KO. Jest decyzja Sejmu
Sejm przychylił się do wniosku Prokuratury Europejskiej i uchylił immunitet posła Koalicji Obywatelskiej Wojciecha Króla. Jednocześnie nie wyraził zgody na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego uchylono immunitet posła Wojciecha Króla.
- Jakie zarzuty stawia Prokuratura Europejska posłowi Królowi.
- Co o sprawie sądzi poseł Król.
Sejm uchylił immunitet posła Króla
W piątek Sejm wyraził zgodę na pociągnięcie posła KO Wojciecha Króla do odpowiedzialności karnej na wniosek Prokuratury Europejskiej. Przeprowadzono łącznie trzy głosowania w tej sprawie: dwukrotnie nad wnioskiem o wyrażenie zgody na uchylenie immunitetu politykowi KO (Europejski Prokurator Generalny zarzuca politykowi KO popełnienie dwóch czynów zabronionych) oraz w sprawie wniosku o zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. Sejm immunitet uchylił w obu przypadkach, ale trzeciego wniosku nie poparł.
W środę na posiedzeniu sejmowej komisji regulaminowej obecna była europejska prokurator generalna Laura Kovesi, która powiedziała, że wniosek Prokuratury Europejskiej ws. uchylenia immunitetu Królowi „jest koniecznym etapem proceduralnym, który wymagany przez prawodawstwo unijne, jak i polskie”. Jak przekazała, Prokuratura Europejska otworzyła śledztwo dotyczące „złożonego procesu korupcyjnego, który miał negatywny wpływ na interesy UE”, obejmującego kilka osób podejrzanych o czyny związane z zarządzaniem funduszami przeznaczonymi na projekty unijne. Dodała, że chodzi o zarzuty dotyczące korupcji i ingerencji w proces zamówień publicznych.
Zarzuty Prokuratury Europejskiej
Na posiedzeniu komisji Paweł Śliz (Polska 2050) - który został obrońcą Króla wybranym spośród posłów - zarzucał europejskiej prokurator generalnej, że we wniosku o uchylenie immunitetu są braki i błędy formalne i nie ma przedstawionych żadnych dowodów na winę posła Króla. Również sam poseł KO krytykował wniosek. Według niego zawierał on błędy, jak np. stwierdzenie, że obiecywał w 2023 roku komuś „załatwienie” posady dyrektorskiej, tymczasem, jak przekonywał Król, ta osoba sprawowała już taką funkcję od 2021 roku.
Król powiedział też, że we wniosku skierowanym do Sejmu nie zarzuca mu się czynów, które pojawiły się w oficjalnym komunikacie Prokuratury Europejskiej. Mówił o łączeniu go z wydarzeniami, z którymi nie miał nic do czynienia, ocenił, że został „zarażony kontekstem”. Obszernie opowiadał też o przeszukaniach swojego domu, stresie z tym związanym i konsekwencjach rodzinnych. Mówił, że wchodzono do jego domu m.in. gdy był w Sejmie, a służby o tym wiedziały.
Prokuratura Europejska na początku maja poinformowała o złożeniu wniosku ws. uchylenia immunitetu jednemu z czynnych posłów na Sejm RP. Nie podała wówczas, o kogo chodzi. Wskazała, że wniosek został złożony „w związku z podejrzeniem płatnej protekcji w ramach śledztwa (…) związanego z modernizacją infrastruktury tramwajowej w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii”. Potem okazało się, że wniosek dotyczył posła Króla. On sam 25 czerwca oświadczył, że treść wniosku „nie ma absolutnie nic wspólnego z oficjalnymi, sensacyjnymi komunikatami prokuratury”. „Brak w nim jakiegokolwiek związku z aferą korupcyjną w Tramwajach Śląskich, o której przez ostatnie tygodnie rozpisywały się media” - stwierdził poseł KO.
Afera w Tramwajach Śląskich
W związku z aferą w Tramwajach Śląskich komunikat wydało także CBA. „Z ustaleń śledztwa wynika również, że w kilku przypadkach korzyści finansowe przekazano posłowi. W związku z podejrzeniem płatnej protekcji Europejska Prokurator Generalna zwróciła się o uchylenie immunitetu temu politykowi” - informowano. Pełnomocnicy posła króla domagali się później sprostowana i przeprosin. Uważają, że komunikaty Biura spowodowały, że ich klient został powiązany w mediach z aferą korupcyjną dotyczącą Tramwajów Śląskich, co - ich zdaniem - nie wynika z materiałów sprawy. - Treść tych komunikatów konsultowaliśmy z Prokuraturą Europejską - odpowiedziało CBA. Pełnomocnicy wezwali więc do sprostowania i przeprosin Prokuraturę Europejską.
Zdaniem pełnomocniczki posła, adw. Marty Smołki publikowane przez Prokuraturę Europejską komunikaty sugerują, że jej klient „uczestniczył w opisanym mechanizmie korupcyjnym dotyczącym modernizacji infrastruktury tramwajowej, (...) a także w całokształcie mechanizmu korupcyjnego opisanego w komunikacie, mimo że taki zakres podejrzeń nie wynika z przedstawionych mu zarzutów ani dokumentów procesowych”. Wezwała również Laurę Kovesi „do niezwłocznego zaniechania naruszania dóbr osobistych” Króla oraz „usunięcia skutków dokonanych naruszeń”.
Źródło: Radio ZET / PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET