`

Wojna we władzach banku. Prezes ujawnił wydatki, stracił stanowisko

5 min. czytania
20.03.2026 06:28
Obserwuj nas na Google

Niespodziewane odwołanie prezesa Banku Ochrony Środowiska, w ostatni piątek, ma drugie dno. Radio ZET poznało kulisy konfliktu we władzach banku, którego większościowym udziałowcem jest państwowy fundusz nadzorowany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska. W tle jest wewnętrzna kontrola wydatków z kart płatniczych Zarządu. Dotarliśmy do jej wniosków

Bank Ochrony Środowiska
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Bartosz Kublik został niespodziewanie odwołany z funkcji prezesa BOŚ.
  • Jakie odkryto nieprawidłowości w wydatkach z kart służbowych zarządu BOŚ.
  • Co zawierał raport z audytu zlecony przez byłego prezesa Bartosza Kublika.
  • Które działania podjęto w banku po odwołaniu prezesa Kublika.

"Przewrót" w banku. Niespodziewane odwołanie prezesa

Bartosz Kublik, dotychczasowy prezes Banku Ochrony Środowiska niespodziewanie stracił stanowisko w piątkowy wieczór. „Rada Nadzorcza na posiedzeniu w dniu 13 marca 2026 r. odwołała ze składu Zarządu Banku Pana Bartosza Krzysztofa Kublika, Prezesa Zarządu Banku z chwilą podjęcia uchwały" - poinformował BOŚ w komunikacie wydanym 13 marca. Czasowo obowiązki dotychczasowego prezesa przejął Artur Stefański. Jak wynika z naszych informacji, odwołanie Kublika było zaskakujące, a decyzja ta nie była konsultowana z większościowym udziałowcem banku, Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

O planach rady nadzorczej nie zostali też powiadomieni inni udziałowcy - ustaliło Radia ZET. Już po fakcie informacja o odwołaniu prezesa BOŚ, który według zasad przyjętych w koalicyjnej politycznej układance jest wskazywany przez Koalicję Obywatelską, wywołała również konsternację w kancelarii premiera. Radio ZET poznało kulisy tego "przewrotu" w banku.

Dotarliśmy do treści dokumentu, który według naszych informatorów był katalizatorem całej sprawy. Chodzi o raport z audytu zleconego przez odwołanego w piątek prezesa. Jak ustaliliśmy, Bartosz Kublik zamierzał przedstawić na posiedzeniu rady nadzorczej wyniki kontroli. Zakończyła się ona 9 marca i prezes BOŚ rozesłał jej ustalenia do wszystkich członków zarządu. Chciał przedyskutować je na posiedzeniu rady nadzorczej, ale nie zdążył. Zamiast tego rada nadzorcza przegłosowała jego odwołanie.

Ponad 400 tysięcy złotych na "usługi gastronomiczne"

W raporcie z kontroli można przeczytać, że Departament Audytu Wewnętrznego prześwietlił wydatki z kart służbowych członków zarządu BOŚ od kwietnia 2024 roku do końca ubiegłego roku. Jak zapisano we wnioskach, zarząd wydał z kart służbowych ponad pół miliona złotych - od najniższej kwoty ok. 30 ty. złotych (prezes Bartosz Kublik) do najwyższej, ok. 270 tys. złotych (wiceprezes Kamil Kuźmiński). Z audytu wynika również, że 86 proc. wszystkich transakcji Zarządu stanowił koszt "usług gastronomicznych", na co wydano 432 tys. złotych.

W większości przypadków opisywano je jako "spotkanie z klientem strategicznym" lub "spotkanie z potencjalnym klientem" bez podawania, ile osób uczestniczyło w spotkaniu ani kto konkretnie w nim uczestniczył. Obowiązujące w banku przepisy nie wymagały podawania takich szczegółów. Najwyższa kwota na fakturze za usługę gastronomiczną członka Zarządu wyniosła 7,5 tys. złotych.

W ramach analizy wydatków Zarządu drobiazgowo przeanalizowano nawet wysokość rachunków za taksówki dla Zarządu. Przez trzy kwartały roku 2024 i cały rok 2025 było to 7370 złotych. Najwięcej - 4,5 tys. złotych - wydał wiceprezes Krzysztof Łabowski. Wiceprezes Kamil Kuźmiński wyjeździł taksówkami 1,7 tys. złotych, a prezes Bartosz Kublik - 206 złotych.

Wydatki na paliwo do innego silnika, zakupy ponad limit

Audytorzy stwierdzili także, iż nie wszystkie rozliczenia wydatków z kart służbowych odbywały się zgodnie z przyjętymi w banku przepisami. Jak zapisano we wnioskach, odpowiedziany za obszar finansów wiceprezes Kamil Kuźmiński wprowadził zmiany w obiegu dokumentów księgowych. Po tych zmianach on akceptował dowody księgowe wszystkich pozostałych członków Zarządu, zaś jego dokumenty akceptował wiceprezes Michał Należyty. Zmieniono również zmianę sposobu rozliczania limitów paliwa z miesięcznego na roczny, choć audytorom nie udało się ustalić, na czyje polecenie.

W konsekwencji departament administracji przestał prosić co miesiąc o zwrot kosztów zakupu paliwa w przypadku przekroczenia limitu. Przekroczenia miały być rozliczane rocznie. Kontrolerzy przeanalizowali miesięczne zakupy paliwa do momentu zmiany zasad rozliczania i ustalili, że od kwietnia 2024 do końca roku 2025 wiceprezes Kuźmiński zakupił 617 litrów paliwa ponad wyznaczony limit, o szacowanej wartości 3700 złotych. Nie znaleźli jednocześnie informacji, by podpisał z departamentem administracji porozumienie o zwrocie tych środków.

Miał też kupować za pomocą kart flotowych i służbową kartą kredytową olej napędowy oraz dodatek AdBlue, choć jego samochód służbowy ma silnik benzynowy. Wydatki te wyliczono na niemal 43 tysiące złotych. "W ocenie audytora, zakup innego paliwa wraz z dodatkami niż wymagane instrukcją eksploatacji narusza ust 7. i pkt 3 Zasad korzystania przez Prezesa/Wiceprezesów z samochodu służbowego" - czytamy we wnioskach z kontroli.

Ministerstwo nie zna wyników kontroli

Nasi informatorzy przekazują, że od piątku, kiedy prezes Kublik stracił stanowisko, przeprowadzono w banku „polowanie” na łączone z nim osoby. Odwołany został na przykład dyrektor zarządzający odpowiedzialny za Pion Zarządczy w BOŚ, a kolejny z dyrektorów uniknął utraty stanowiska tylko dlatego, że udał się na zwolnienie lekarskie. Głównym akcjonariuszem BOŚ Banku jest państwowy Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Fundusz podlega bezpośredniemu nadzorowi ministra klimatu i środowiska. Poprosiliśmy służby prasowe resortu o komentarz do sytuacji w BOŚ, w tym o powody odwołania prezesa BOŚ.
"Rada Nadzorcza Banku Ochrony Środowiska S.A. podjęła autonomiczną decyzję o zmianach w Zarządzie i oddelegowaniu pana Artura Stefańskiego do czasowego pełnienia funkcji w Zarządzie Banku do dnia zakończenia postępowania kwalifikacyjnego na stanowisko Prezesa Zarządu, jednak nie dłużej niż do dnia 13 czerwca 2026 r. (...) Pani minister Paulina Hennig-Kloska nie wywierała żadnego wpływu na decyzje rady nadzorczej Banku ani członków Zarządu. O dokonanych zmianach w Zarządzie została poinformowana w piątek wieczorem" - napisał Marek Pogorzelski, rzecznik Ministerstwa Klimatu i Środowiska.
"MKIŚ nie jest upoważnione do przekazywania informacji dotyczących powodów zmian personalnych w spółce giełdowej. Spółka nie ma również obowiązku ani prawa przekazywania takich informacji MKiŚ przed poinformowaniem akcjonariuszy" - dodał rzecznik, przyznając jednocześnie, że ministerstwu "nie są również znane wyniki audytów wewnętrznych przeprowadzanych w Banku Ochrony Środowiska, ani wydarzenia i transakcje, o które Pan Redaktor pyta".

"Obszar zainteresowania" Komisji Nadzoru Finansowego

Zwróciliśmy się również do Komisji Nadzoru Finansowego, która zajmuje się nadzorem nad bankami, z pytaniem, czy wystąpiła do BOŚ o wyniki audytu wydatków z kart członków Zarządu banku. KNF odpowiedziała ogólnie: "Każda zmiana w zarządzie, niezależnie od tego, kto jest właścicielem danego banku, pozostaje w obszarze zainteresowania KNF. Dotyczy to także Banku Ochrony Środowiska SA".
Bank Ochrony Środowiska w odpowiedzi nadesłanej Radiu ZET napisał, że "wszelkie sygnały dotyczące potencjalnych nieprawidłowości" traktuje "z najwyższą powagą" oraz że "realizuje swoje operacje w sposób ciągły i stabilny". Dodał jednocześnie, że odniesie się precyzyjnie do naszych pytań w późniejszym czasie.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET