Mężczyzna siłował się z kolegą. Chwilę później doszło do tragedii. "Bez oznak życia"
Awantura w Warszawie. Mężczyzna siłował się z kolegą na rękę, a następnie dotkliwie pobił go butelką i drewnianym karniszem. Sprawca, który uciekł, wpadł już w ręce wolskich policjantów. Poszkodowanego nie udało się uratować. Podejrzany usłyszał zarzut zabójstwa.
Policjanci z Woli dostali informację, że w jednym z mieszkań leży pobity człowiek. - Na miejscu funkcjonariusze zastali mężczyznę bez oznak życia, posiadał on widoczne obrażenia ciała. Wezwany na miejsce zespół ratownictwa medycznego stwierdził zgon - przekazała nadkom. Marta Sulowska z wolskiej policji.
Wola. Uderzał kolegę butelką i karniszem. Policja zatrzymała podejrzanego o zabójstwo
Policjanci ustalili, że wcześniej odwiedził go znajomy, z którym pił alkohol. Mężczyźni zaczęli "siłować się na rękę", a w końcu doszło pomiędzy nimi do awantury i po chwili zaczęli się bić. - Sprawca zadawał mu wielokrotnie ciosy w głowę, uderzając go szklaną butelką i drewnianym karniszem oraz bił go i kopał po całym ciele. W ten sposób spowodował u niego liczne obrażenia ciała skutkujące jego śmiercią. Zaraz po zdarzeniu uciekł - zaznaczyła nadkom. Sulowska.
Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Warszawy" na Facebooku
Rozpoczęły się poszukiwania sprawcy. Na miejsce sprowadzono przewodnika z psem, zabezpieczono też monitoring, na którym utrwalił się wizerunek sprawcy. Śledczy rozpoczęli przesłuchania świadków, dzielnicowi prowadzili rozpoznanie w swoich rejonach. Na miejscu zdarzenia grupa dochodzeniowo-śledcza, z udziałem prokuratora i biegłego lekarza sądowego, prowadziła oględziny, zabezpieczono ślady kryminalistyczne.
Kilka godzin po zdarzeniu mężczyzna, którego rysopis odpowiadał wizerunkowi sprawcy, został zatrzymany przez dzielnicowych z Woli. Po sprawdzeniu w policyjnych bazach danych okazało się, że był on już wielokrotnie karany za różne przestępstwa i w przeszłości przebywał w zakładzie karnym, a w grudniu ubiegłego roku opuścił po ponad roku więzienne mury za przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu, będąc już uprzednio skazanym w warunkach recydywy.
W prokuraturze podejrzany usłyszał zarzut zabójstwa, działając w multirecydywie. Na wniosek prokuratora, decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. Za zabójstwo grozi kara od 8 lat do dożywocia.
Źródło: Radio ZET/PAP - Marta Stańczyk
- Brutalny atak w hostelu pod Warszawą. "Matka z synem z ranami kłutymi"
- Rafał Trzaskowski rozpoczyna kampanię. "Jeśli wygramy, to będzie koniec PiS-u"
- Metamorfoza centrum Warszawy. Więcej zieleni i nowe place. Trzaskowski podał szczegóły
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET