Wprowadzą nowy system komunikacji miejskiej. Mieszkańcy mieli tysiące uwag
Toruń zmienia obecny system funkcjonowania komunikacji miejskiej. Ma być częściej, punktualniej i z większymi możliwościami dotarcia do kluczowych punktów w mieście. Choć do startu zostało jeszcze kilka miesięcy i obecnie nie ma jeszcze dokładnych rozkładów jazdy, to już teraz mieszkańcy liczą, że zmiany rozwiążą niektóre z problemów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany wprowadzi nowy system komunikacji w Toruniu.
- Ile uwag do przedstawionych propozycji zgłosili mieszkańcy.
- Które miejsca zyskają lepsze połączenie w nowym układzie.
- Co poprawi się w częstotliwości kursów autobusów i tramwajów.
Komunikacyjna rewolucja w Toruniu
W Toruniu szykuje się rewolucja w komunikacji miejskiej. Miasto przygotowuje się do wdrożenia nowego systemu. Według zapowiedzi kursy autobusów i tramwajów mają być częstsze i oferować lepsze połączenia. Zmiany wejdą w życie w marcu, jednak prace nad nowym modelem komunikacji miejskiej trwają już od miesięcy.
- 1 marca 2027 roku zaczynamy nowy rozdział komunikacji miejskiej. Stawiamy na częstotliwość, bezpośredniość i rozwiązania wypracowane wspólnie z mieszkańcami. Nie można budować nowego modelu transportu publicznego bez opinii pasażerów. Ich głos był dla nas bardzo ważny i rzeczywiście wpłynął na kształt sieci - zapowiedział prezydent Torunia Paweł Gulewski, odnosząc się do przeprowadzonych wcześniej konsultacji społecznych.
Trwają prace nad rozkładem jazdy
Zmiana w toruńskiej komunikacji miejskiej jest potrzebna. Świadczy o tym choćby fakt, że w trakcie wspomnianych konsultacji mieszkańcy zgłosili 4299 uwag. Szczególny nacisk położyli na takich kwestiach, jak częstotliwość kursów, punktualność i możliwość dotarcia do najważniejszych miejsc w mieście. Co ciekawe, aż 35 proc. uwag było pozytywnych w stosunku do samego nowego modelu lub proponowanych konkretnych rozwiązań.
Szczegóły dotyczące nowego schematu połączeń miasto udostępniło na swojej stronie internetowej torun.pl/pl/taktorun. Można tam sprawdzić m.in. nowy układ tras, choć same rozkłady jazdy nie zostały jeszcze przedstawione. Mają pojawić się dopiero w drugiej połowie listopada. Już teraz jednak wiadomo, że zmiany będą spore. A przynajmniej takie są zapowiedzi.
Co się zmieni?
Mieszkańcy odczują zmiany m.in. w godzinach szczytu. Do tej pory liczba linii, które kursowały co 15 minut była niewielka - tylko jedna. W nowym systemie ma być ich 12. Jedna z linii, nr 26, będzie natomiast kursować dwa razy częściej - co 7,5 minuty. W planach jest także zwiększenie dostępności poszczególnych miejsc, w tym np. Dworca Głównego. To coś, co mieszkańcy zgłaszali w uwagach. Dworzec ma być lepiej skomunikowany, ale uwzględnione zostaną także postulaty dotyczące połączeń w godzinach, w których obecnie jest ich za mało. Poza dworcem istotnymi punktami w nowej sieci będą m.in. Wojewódzki Szpital Zespolony czy kampus UMK.
Nowy system od początku ma być monitorowany, by sprawdzić, jak działa w praktyce. Mieszkańcy mają duże nadzieje. - Cieszy mnie przede wszystkim, że dworzec ma być lepiej skomunikowany. Wracając stamtąd wieczorem, często trzeba bardzo długo czekać na autobus na drugą stronę Wisły, a i tak tam muszę się przesiadać. Zobaczymy, jak wyjdą te zmiany, ale może być chyba tylko lepiej, niż jest teraz - mówi nam jeden z mieszkańców Torunia, który regularnie dojeżdża na dworzec.
Inni zwracają uwagę także na punktualność. - Są sytuacje, że autobus nie zawsze przyjedzie o czasie, a na następny czeka się po kilkadziesiąt minut. Coś takiego potrafi nieraz popsuć plany - mówi nam mieszkanka miasta. To, czy nowy system będzie bardziej odpowiadał potrzebom Torunian, okaże się już w marcu.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET