Wrocław kontra nielegalne materiały wyborcze. Surowe kary wobec sprawców
W obliczu narastającego problemu nielegalnie rozpowszechnianych materiałów wyborczych, władze Wrocławia zintensyfikowały działania przeciwko nielicencjonowanym plakatom politycznym. Niezależnie od przywiązania do partii, odpowiedzialni za naruszenia mogą oczekiwać surowych konsekwencji finansowych.
W ostatnim okresie kampanii wyborczej miasto Wrocław podjęło kroki wymierzone w nielegalną reklamę wyborczą kandydatów. Z informacji Grażyny Wiatr, wrocławskiej reporterki Radia ZET, wynika, że straż miejska usunęła setki plakatów jednego z kandydatów i przygotowuje się do podjęcia podobnych działań względem innej kandydatki.
Plakaty zostały zlokalizowane m.in. na miejskich latarniach, bez niezbędnych zgód, zawiadomień oraz opłat. Straż miejska kontynuuje przygotowania do wystawienia mandatów za naruszenia, które mogą osiągnąć wysokość do 5 tysięcy złotych każdy, z dodatkowymi kosztami za usunięcie i przechowywanie materiałów wyborczych.
Łącznie toczy się 15 spraw, dotyczących prawie wszystkich partii politycznych, z największymi zarzutami kierowanymi w stronę reprezentantów Prawa i Sprawiedliwości. Ich plakaty stopniowo znikają z przestrzeni publicznej, dzięki śledztwom opartym o zgłoszenia mieszkańców, które dostarczyły przekonujących dowodów. Tomasz Jankowski z zarządu dróg oraz utrzymania miasta zapewnia, że to nie koniec działań regulacyjnych.
Mieszkańcy Wrocławia w dalszym ciągu mogą zgłaszać wszelkie wątpliwości dotyczące legalności materiałów wyborczych do straży miejskiej.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET