Makabryczne odkrycie w Nowy Rok. Znaleziono zwłoki
W środę (1 stycznia) w potoku przy ulicy Grabowej we Wrocławiu dokonano makabrycznego odkrycia. Przypadkowa osoba dostrzegła, że w wodzie znajdują się zwłoki mężczyzny. W całej sprawie jest więcej pytań niż odpowiedzi.
- W potoku przy ulicy Grabowej we Wrocławiu znaleziono zwłoki mężczyzny w znacznym stopniu rozkładu
- Na pytania o okoliczności śmierci mężczyzny będzie można odpowiedzieć po przeprowadzeniu sekcji zwłok
- Nowy Rok upłynął ratownikom z Wodnej Służby Ratowniczej pod znakiem kilku wyjazdów alarmowych
Wrocław. W potoku znaleziono ciało mężczyzny
Informację o szokującym odkryciu w potoku przy ulicy Grabowej we Wrocławiu przekazali w środę przedstawiciele Wodnej Służby Ratowniczej. "Zgłoszenie przyjęte przez dyżurnego ratownika o godzinie 14:19 z Komendy Policji z Leśnicy - dotyczyło ciała znajdującego się w potoku Ługowina przy ul. Grabowej we Wrocławiu. Ratownicy udali się na miejsce i podjęli ciało z wody. Po czym przekazali je policji" - czytamy w zamieszczonym wpisie.
Z nieoficjalnych informacji przekazywanych przez Radio Wrocław wynika, że ciało mężczyzny było w znacznym stopniu rozkładu. - Tak naprawdę nic w tej sprawie nie wiemy. Nie znamy tożsamości mężczyzny. Kiedy zmarł i co było przyczyną śmierci, wyjaśni sekcja zwłok - powiedziała starsza aspirant Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu w rozmowie z "Gazetą Wrocławską". Do wyciągnięcia zwłok z wody ratownicy musieli użyć specjalistycznego sprzętu. Akcja zakończyła się późnym popołudniem.
Wyjazd za wyjazdem w Nowym Rok
Z informacji przekazywanych przez przedstawicieli Wodnej Służby Ratowniczej wynika, że Nowy Rok upłynął im pod znakiem aż kilku wyjazdów alarmowych. Jedno zgłoszenie zostało przyjęte przez dyżurnego ratownika o godzinie 11:56 z SKKM - dotyczyło podejrzenia wejścia do Fosy Miejskiej osoby, która pozostawiła na brzegu akwenu odzież. Po przeszukaniu okolicy nie znaleziono jednak niczego podejrzanego.
Ponadto ratownicy rozpoczęli również poszukiwania kobiety, która zaginęła w Gajkowie (gmina Czernica). Wyszła z domu, a ostatni kontakt z jej telefonem odnotowano o godzinie 9:00. Na miejscu współpracowało wiele służb. Przy Odrze znaleziono odzież wierzchnią oraz list pożegnalny. "Służby prowadziły poszukiwania z wody, lądu oraz powietrza - wykorzystując dron z termowizją. Niestety nie udało się odnaleźć kobiety i jutro rano zespół WSR wznowi poszukiwania" - przekazała w środę WSR.
Źródło: Radio ZET/Radio Wrocław/Gazeta Wrocławska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET