`

Wrze po słowach Czarnka. Polityk PSL reaguje oburzeniem. "Niech spada"

2 min. czytania
05.06.2025 14:27
Obserwuj nas na Google

Przemysław Czarnek przekonuje, że rozmawia z politykami PSL i Polski 2050, namawiając ich do odłączenia się od koalicji rządowej. Na te słowa zareagował już Adam Jarubas. - Niech pan Czarnek spada z takimi komunikatami - mówił w TOK FM wiceprezes ludowców i poseł do Europarlamentu. 

Czarnek
fot. Wojciech Olkuśnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kiedy odbędzie się głosowanie nad wotum zaufania dla rządu.
  • Co na temat rozmów z PSL powiedział Przemysław Czarnek.
  • Jak na słowa posła PiS zareagował wiceprezes ludowców. 

Czarnek: politycy PSL mają tydzień na opamiętanie się

Po wyborach prezydenckich, w których Karol Nawrocki pokonał Rafała Trzaskowskiego, daje się zauważyć napięcia w koalicji rządzącej. Nic dziwnego, że - przynajmniej na poziomie narracyjnym - próbuje to wykorzystać PiS. Najpierw Jarosław Kaczyński zaproponował utworzenie rządu technicznego, złożonego z "apolitycznych fachowców", teraz głos zabrał  Przemysław Czarnek.

W rozmowie z Radiem Wnet przekonywał, że do 11 czerwca, czyli dnia głosowania na wotum zaufania dla rządu, dla część polityków koalicji to czas na "opamiętanie się" i zrozumienie, że "ta nowa sytuacja polityczna, która się zrodziła w wyniku wyborów 1 czerwca, daje im szansę, żeby wyjść z tego kręgu, w którym służą złej sprawie i przejść do koalicji polskich spraw". 

Redakcja poleca

Poseł PiS przytoczył też rozmowę z "prominentnym politykiem PSL", który miał do niego dzwonić po raz kolejny i mówić, że "ta partia już znika, że przytłaczająca większość PSL i jego wyborców, którzy jeszcze zostali przy PSL, głosowała na Karola Nawrockiego". Do wypowiedzi Czarnka odniósł się w rozmowie z TOK FM Adam Jarubas.

Wiceszef PSL do Czarnka: niech spada

- Mam prosty komunikat, taki, który zrozumie pewnie pan Czarnek. Niech spada z takimi komunikatami, powiem brzydko, dosadnie, bo jest specjalistą od siania propagandy - stwierdził wiceszef ludowców i eurodeputowany. Jego zdaniem inicjatywa ws. rządu technicznego to "próba rozhuśtania dzisiaj sytuacji politycznej w Polsce, rozwibrowania po rzeczywiście korzystnym dla PiS wyniku wyborów". Przekonywał, że jego partia nie jest zainteresowana ofertą z Nowogrodzkiej.

- Jesteśmy członkiem "koalicji 15 października" i mamy jeszcze przed sobą perspektywę 2,5 roku rządów. Potrzebujemy dzisiaj rzeczywiście rewitalizacji tej koalicji i przejścia do ofensywy - powiedział rozmówca TOK FM, zapewniając, że o tym właśnie "rozmawiają już liderzy koalicji". - Mam nadzieję, że usłyszymy za moment spójny komunikat o strategii na najbliższe miesiące i lata - podsumował polityk.

Źródło: Radio ZET/TOK FM/Radio Wnet

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET