`

Wyciął 1570 drzew na terenie chronionego obszaru. Sąd go uniewinnił a prokuratura spasowała

4 min. czytania
18.03.2026 11:56
Obserwuj nas na Google

W lipcu 2024 roku Sąd Rejonowy w Giżycku uniewinnił Huberta T., który wyciął ponad 1500 drzew na Mazurach - ustalili autorzy podkastu "W związku ze śledztwem" Mariusz Gierszewski z Radia ZET i Dominika Długosz z Newsweeka. Wyrok jest bulwersujący, bo sąd uznał, że miejsce wycinki nie było lasem, tylko polem uprawnym. To historia z tych, po których mówi się, że "ręce opadają".

Jezioro Orło (zdjęcie ilustracyjne)
fot. PIOTR PLACZKOWSKI/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Hubert T. zlecił wycinkę drzew na Mazurach.
  • Jakie były skutki wycinki dla środowiska i fauny obszaru.
  • Dlaczego sąd uniewinnił Huberta T. od zarzutów zniszczenia przyrody.
  • Które przepisy pozwoliły na wycinkę drzew na działce Huberta T.

Hubert T. wyciął 1570 drzew z chronionego obszaru na Mazurach

Jest 2022 rok. Miejsce zdarzenia to wyspa, a właściwie cypel na jeziorze Orło w okolicach Rynu na Mazurach. Jest to jedno z ostatnich jeszcze w miarę dzikich mazurskich jezior objęte strefą ciszy, a więc nie spotkasz tam motorówek i skuterów wodnych. Spotkasz za to węgorza, szczupaka i raka pręgowatego.

Na polecenie 24-letniego Huberta T. określanego przez media mianem "inwestora" dochodzi do wycięcia 1570 drzew. W marcu 2022 roku do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie wpływa zawiadomienie dotyczące wycinki drzew w obrębie jeziora Orło w gminie Ryn.

Przeprowadzona kontrola potwierdza, że doszło do zdewastowania przyrody na terenie Obszaru Chronionego Krajobrazu Krainy Wielkich Jezior Mazurskich. Powiadomiona zostaje policja. Po wszczęciu śledztwa prokuratorzy ustalają, że zniszczeniu uległy wszystkie warstwy roślinności oraz siedliska ptaków, w tym kani czarnej, która jest objęta ścisłą ochroną gatunkową.

Sąd uniewinnił "inwestora"

W styczniu 2023 roku Prokuratura Rejonowa w Giżycku kieruje do miejscowego sądu rejonowego akt oskarżenia przeciwko Hubertowi T., któremu zarzucono zlecenie wycięcia ponad 1,5 tys. drzew na działce leżącej na terenie Obszaru Chronionego Krajobrazu Krainy Wielkich Jezior Mazurskich. W ten sposób doszło do zniszczenia w świecie roślinnym i zwierzęcym w znacznych rozmiarach (tj. o czyn z art. 181§1 kk).

Jednak sąd uznał, że inwestor mógł wyciąć drzewa, bo to nie był żaden las, tylko pole rolne. Jak ustalili dziennikarze Mariusz Gierszewski (Radio ZET) i Dominika Długosz (Newsweek) wyrok w tej sprawie zapadł w dniu 31 lipca 2024 roku. Sąd Rejonowy w Giżycku uniewinnił oskarżonego Huberta T. od popełnienia zarzucanego mu czynu.

Rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie w odpowiedzi na nasze pytania napisał: "W ocenie Sądu Rejonowego, czyn zarzucony oskarżonemu nie zawierał znamion czynu zabronionego. Sąd Rejonowy w Giżycku, w pisemnym uzasadnieniu tego wyroku wskazał m.in., że w przedmiotowej sprawie spór nie tyle dotyczył stanu faktycznego, podjętych przez oskarżonego działań, a tego - czy działania te zostały podjęte w oparciu o przepisy prawa".

Oglądaj

Przedmiotowej wycinki drzewostanu dokonano na działce gruntu znajdującej się na terenie gminy Ryn, na tej części działki, która została zakwalifikowana jako działka rolna. Oskarżony (rolnik prowadzący gospodarstwo rolne) działał w celu przywrócenia gruntów rolnych do użytkowania rolniczego, co też - w wyniku podjętych przez niego działań - nastąpiło.

Wycinka objęła drzewostan z samosiewu, przy czym jedynym celem tych działań było przywrócenie działki do użytkowania rolnego. Przedmiotowa działka znajduje się na terenie Obszaru Chronionego Krajobrazu Krainy Wielkich Jezior Mazurskich. Działka nie jest objęta formami ochrony przyrody w rozumieniu art. 6 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody. Na działce tej nie zostały ustanowione strefy ochrony ostoi, miejsc rozrodu i regularnego przebywania zwierząt objętych ochroną gatunkową, stanowisk roślin objętych ochroną gatunkową oraz grzybów objętych ochroną gatunkową.

W ocenie Sądu nie budzi wątpliwości, iż obszar ten nie był objęty ochronną strefą kani czarnej. Na skutek działań oskarżonego nie doszło do uszkodzenia brzegów jeziora. Mając na uwadze powyższe ustalenia faktyczne - niesporne w sprawie - należało dokonać ich analizy poprzez pryzmat przepisów zawartych w ustawie z dnia 28.09.1991 r. o lasach, ustawie z dnia 3.02.1995 r. o ochronie gruntów rolnych i leśnych, ustawie z dnia 16.04.2004 r. o ochronie przyrody, ustawie z dnia 17.05.1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne oraz uwzględniając uchwałę nr XXII/430/12 Sejmiku Województwa Warmińsko- Mazurskiego z dnia 27.11.2012 r. w sprawie wyznaczenia Obszaru Chronionego Krajobrazu Krainy Wielkich Jezior Mazurskich.

Czy oskarżony działał zgodnie z prawem?

Zdaniem Sądu, bezsporne jest, iż przedmiotowa działka nigdy nie była lasem w rozumieniu ustawy o lasach oraz ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne. Działania oskarżonego mające na celu przywrócenie przedmiotowego obszaru do użytkowania rolniczego - co też nastąpiło - nie wymagały zatem uzyskania zezwolenia lub dokonania zgłoszenia wycinki drzew (art.87 f ust.1 pkt. 3b ustawy o ochronie przyrody).

Podkreślić przy tym należy, że zgodnie z postanowieniami art. 3 ustęp. 1 pkt. 2 ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych - ich ochrona polega m. in. na podejmowaniu takich działań, które polegają na usuwaniu drzew kolidujących z działalnością rolniczą. Zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt. 3 cytowanej wyżej uchwały Sejmiku - wprowadzono na terenie Obszaru Chronionego Krajobrazu Krainy Wielkich Jezior Mazurskich zakaz likwidowania zadrzewień śródpolnych, przydrożnych i nadwodnych.

Podsumowując, Sąd Rejonowy ustalił, że oskarżony, dokonując wycinki drzew działał na podstawie art. 83 f ust.1 pkt. 3b ustawy o ochronie przyrody, który stanowi, że przepisów art. 83 ust.1 nie stosuje się do drzew lub krzewów usuwanych w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego. Podkreślenia wymaga, że usunięte drzewa z działki nie należały do żadnej z kategorii zadrzewień śródpolnych, przydrożnych, czy też nadwodnych, o jakich mowa w uchwale Sejmiku, przy czym zachowane zostały - zgodnie z uchwałą - zadrzewienia nadwodne.

"Działanie oskarżonego było zatem zgodne z prawem" - napisał rzecznik Sądu Okręgowego w Olsztynie. Prokuratura odwołała się od wyroku, ale podczas rozprawy odwoławczej prokurator niespodziewanie wycofał apelację, w związku z czym wyrok uniewinniający Huberta T. uprawomocnił się w dniu 13 stycznia 2025 r.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET