Wycinka drzew mimo rządowego zakazu? "Działania Lasów Państwowych to kpina"
Ekolodzy ujawniają: Lasy Państwowe dokonały wycinki w Puszczy Świętokrzyskiej. Należy ona do wyznaczonego przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska jednego procenta powierzchni Polski objętej całkowitym zakazem wyrębu. Wiceminister klimatu Mikołaj Dorożała przyznaje, że winna wycinki jest Generalna Dyrekcja Lasów Państwowych.
- Zdaniem ekologów Lasy Państwowe dokonały wycinki w Puszczy Świętokrzyskiej mimo zakazu. Chodzi o kilkaset drzew
- Wiceminister klimatu Mikołaj Dorożała przyznaje, że winna wycinki jest Generalna Dyrekcja Lasów Państwowych
- Ekolodzy zaapelowali do premiera o "powstrzymanie patologii leśników"
Spór o wycinkę drzew w Puszczy Świętokrzyskiej mimo zakazu
Jak mówią Aleksandra Wiktor z Greenpeace i Radosław Śluszarczyk z Pracowni Na Rzecz Wszystkich Istot w rozmowie z dziennikarzem Radia ZET Maciejem Bąkiem, chodzi o kilkaset drzew wyciętych z obszaru, który należy do wyznaczonego przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska jednego procenta powierzchni Polski objętej całkowitym zakazem wyrębu. - Okazało się, że Lasy Państwowe nie są w stanie trzymać tych pił z dala nawet od tego jednego procenta - mówią ekolodzy w rozmowie z dziennikarzem Radia ZET. - To jest około 300-letnia jodła, która została wycięta. Bór jodłowy to ewidentnie siedlisko, które jest unikatowe w skali całej Polski - dodają.
Wiceminister klimatu Mikołaj Dorożała przyznaje, że winna wycinki jest Generalna Dyrekcja Lasów Państwowych, która nie wysłała odpowiednich dokumentów do wszystkich instytucji. Teraz w ramach zadośćuczynienia w lasach wyznaczone zostaną dodatkowe powierzchnie ochronne. Wpis w tej sprawie pojawił się również na stronie Pracowni na rzecz Wszystkich Istot, która zajmuje się ochroną dzikiej przyrody.
"To kpina ze społeczeństwa"
W czwartek wraz z Greenpeace Polska Pracownia na rzecz Wszystkich Istot wzięła udział w konferencji prasowej pod budynkiem Ministerstwa Klimatu i Środowiska w sprawie cięć w Puszczy Świętokrzyskiej - na terenie objętym przez resort środowiska moratorium, czyli zakazem wycinek. "Lasy Państwowe wbrew poleceniom Ministry Klimatu i Środowiska wycięły 130-letnie, majestatyczne jodły. W sumie ponad 770 metrów sześciennych drzew - przekazano w zamieszczonym wpisie.
"Apelujemy do premiera Donalda Tuska i ministry Pauliny Hennig-Kloskiej o powstrzymanie patologii leśników i jak najszybsze spełnienie obietnicy wyborczej objęcia trwałą ochroną 20% najcenniejszych polskich lasów. Domaga się tego, zgodnie z badaniami opinii publicznej, 85% Polek i Polaków. Tymczasem leśnicy łamią moratorium obejmujące raptem 1,3% lasów. Działania Lasów Państwowych to lekceważenie zwierzchników oraz kpina ze społeczeństwa" - dodano w oświadczeniu Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.
Jest odpowiedź Lasów Państwowych
W tej sprawie oficjalne stanowisko pojawiło się również na profilu Lasów Państwowych. "Dyrekcja Generalna Lasów Państwowych informuje, że uzyskała informacje o przeprowadzeniu prac w wydzieleniach objętych moratorium (polecenie MKiŚ z dnia 08.01.2024, z późniejszymi zmianami), na terenie RDLP Radom oraz RDLP Wrocław. W związku z tym w uzgodnieniu z Ministerstwem Klimatu i Środowiska zaproponowaliśmy wyznaczenie dodatkowych powierzchni w celu kompensacji prac gospodarczych. Sytuacja ta wynikła z nieporozumienia dotyczącego trybu uzyskania jednoznacznej zgody na wykonanie prac, które zaistniało pomiędzy MKiŚ a PGL LP" - przekazano w oficjalnym oświadczeniu.
"Aby uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości, Dyrekcja Generalna Lasów Państwowych podjęła działania naprawcze. We współpracy z Departamentem Leśnictwa i Łowiectwa Ministerstwa Klimatu i Środowiska dokonaliśmy przeglądu procedur oraz sposobu przekazywania informacji. Dzięki tym działaniom możliwe będzie jeszcze skuteczniejsze zarządzanie terenami leśnymi oraz lepsze godzenie ochrony przyrody z potrzebami gospodarczymi i społecznymi" - dodano.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET