Nie żyją dwie osoby. Z samochodów po zderzeniu nie zostało prawie nic
Dwie osoby zginęły, a trzy zostały ranne w wypadku, do jakiego doszło w czwartek nad ranem na trasie Poznań – Szamotuły. Policja bada okoliczności tego zdarzenia. Była to tragiczna noc na wielkopolskich drogach, bo na drodze S5, w okolicy Sannik, śmierć na miejscu poniósł też kierowca auta, które uderzyło w barierki.
Wypadek Szamotuły - Poznań. Dwie osoby nie żyją
- Doszło tam, prawdopodobnie, do czołowego zderzenia dwóch samochodów osobowych - mówimy tu o samochodach porsche i dacia - w wyniku którego kierujący tymi pojazdami ponieśli śmierć na miejscu. Trzech pasażerów z samochodu marki Dacia odniosło obrażenia. Trafili oni do szpitala - przekazał nadkom. Maciej Święcichowski z KWP w Poznaniu w rozmowie z "Głosem Wielkopolski”.
Do wypadku doszło ok. godz. 4.45. na trasie Poznań – Szamotuły. Droga wojewódzka 184 w tym miejscu jest zablokowana. Na miejscu jest już prokurator, pod którego nadzorem funkcjonariusze badają okoliczności zdarzenia. - Kierowcy muszą się liczyć z dużymi utrudnieniami, mogą korzystać z objazdu – dodał nadkom. Święcichowski.
To była niestety tragiczna noc na wielkopolskich drogach. Do innego wypadku doszło na drodze S5 w okolicy Sannik. Przed godz. 2 kierowca auta osobowego uderzył w bariery. Mimo udzielonej na miejscu pomocy medycy nie zdołali go uratować i poniósł śmierć na miejscu. Jedna osoba została ranna.
Źródło: Radio ZET/Głos Wielkopolski
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET