Wystarczyło jedno kliknięcie i się zaczęło. Kobieta straciła tysiące złotych
Nie tylko seniorzy padają ofiarami internetowych oszustw. 45-latka z Bydgoszczy straciła ponad 90 tys. zł po tym, jak padła ofiarą oszustów. Kobieta przez ponad 5 miesięcy przelewała pieniądze na wskazane przez nich konta myśląc, że inwestuje na giełdzie. Kilka dni wcześniej na komisariat zgłosiła się także 69-latka, w której przypadku straty sięgnęły prawie 350 tys. zł.
- Policja z Bydgoszczy przestrzega przed oszustwami internetowymi
- W ostatnim czasie ofiarami oszustów padły dwie kobiety
- W obu przypadkach minęły miesiące, zanim zorientowały się, że zostały oszukane
Kobiety z Bydgoszczy oszukane na setki tysięcy złotych
Bydgoska policja kolejny raz przestrzega przed oszustami. W ostatnich dniach do komisariatu na śródmieściu zgłosiły się dwie kobiety, które straciły ogromne pieniądze w podobny sposób. Oszuści obiecywali im szybki i duży zarobek. W obu przypadkach minęły miesiące, zanim kobiety zaczęły podejrzewać, że w rzeczywistości tracą oszczędności życia.
W przypadku 69-latki zaczęło się w listopadzie ubiegłego roku od kliknięcia w znalezioną w internecie reklamę. Oszuści dla uwiarygodnienia posłużyli się wizerunkiem znanych osób. Kobieta zachęcona wizją dużego zarobku zadzwoniła pod podany numer. Została przekierowana do rzekomego doradcy inwestycyjnego, który poinstruował ją o dalszych krokach. "W pierwszej kolejności 69-latka miała zainstalować program na telefonie i komputerze. Jak się później okazało, służył on do zdalnej obsługi pulpitu" - przekazali w komunikacie funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy.
Kobieta na polecenie oszustów wykonała łącznie 10 przelewów na podane przez nich konta. Łączna kwotą, jaką w ten sposób straciła, to ponad 345 tys. zł. Kobieta zorientowała się, że została oszukana dopiero 10 lutego. Wtedy też zgłosiła sprawę na policję. Zaledwie trzy dni później funkcjonariusze otrzymali kolejne zgłoszenie. Tym razem od 45-latki. W jej przypadku cała sytuacja ciągnęła się jeszcze dłużej. W kontakcie z oszustami była przez ponad 5 miesięcy.
Oszustwa potrafią trwać miesiącami
"Na początku września znalazła w internecie ogłoszenie spółki mającej pośredniczyć w inwestycjach giełdowych. Był tam załączony formularz. Kobieta, niczego nie podejrzewając, wypełniła go swoimi danymi i odesłała. Chwilę później odebrała telefon od rzekomego przedstawiciela wspomnianej spółki, który wytłumaczył jej, jak działają inwestycje w ich firmie i że z ich strony będzie z nią codzienny kontakt. Wszystko po to, żeby na bieżąco tłumaczyć co ma robić" - wyjaśnili w komunikacie bydgoscy policjanci.
Kobieta najpierw przelała tysiąc złotych na rachunek rzekomej księgowej. Później dostała link, przez który założyła "konto inwestycyjne", a następnie wykonywała kolejne przelewy na wskazane przez oszustów konta. Przez kilka miesięcy była przekonana, że w ten sposób zarabia, a oszuści podsyłali jej linki do fałszywych stron, na których było widać rzekome zyski. Zanim zorientowała się, że coś jest nie tak, przelała oszustom 91 tys. zł.
Policja z Bydgoszczy przestrzega przed oszustami
Policja apeluje o zachowanie ostrożności w tego typu przypadkach. Oszustwa internetowe zgłaszane są niemal codziennie. Funkcjonariusze przypominają, że nie należy udostępniać nikomu danych do logowania w banku, otwierać przesłanych linków czy instalować dodatkowych oprogramowań na telefonie czy komputerze, szczególnie w przypadkach, w których wymaga tego np. poznany przez internet doradca inwestycyjny.
"Uzyskiwanie danych personalnych lub danych do logowania w różnych serwisach, poprzez wprowadzanie w błąd lub za pomocą specjalnego oprogramowania, oferowanie dużych zysków z inwestycji w krótkim czasie to dziś częste sposoby działania oszustów. Niejednokrotnie pokrzywdzeni, nie podejrzewając próby oszustwa, sami je przekazują. Chcąc zainwestować pieniądze upewnijmy się, że będą one bezpieczne" - apelują bydgoscy policjanci.
Źródło: Radio ZET / KMP w Bydgoszczy
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET