Wywołał serię alarmów bombowych w Polsce. 41-latkowi grozi wieloletnie więzienie
Komenda Powiatowa Policji w Ostrowie Wielkopolskim zatrzymała sprawcę zgłoszeń o podłożeniu ładunków wybuchowych. Wobec 41-letniego mężczyzny sąd zdecydował o zastosowaniu aresztu na trzy miesiące. Za ten czyn grozi mu kara do 15 lat więzienia.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania podjęła policja po zgłoszeniach o alarmach bombowych.
- Dlaczego zgłaszanie fałszywych alarmów jest traktowane z powagą.
- Co grozi za wywołanie fałszywego alarmu bombowego.
- Które kroki prawne zastosowano wobec 41-latka.
41-latek zatrzymany za fałszywe alarmy bombowe
Komenda Powiatowa Policji w Ostrowie Wielkopolskim zatrzymała mężczyznę podejrzanego o wywoływanie serii fałszywych alarmów bombowych w szkołach podstawowych. - Mężczyzna alarmował służby poprzez numer 112. Pierwszy raz zadzwonił tydzień po rozpoczęciu roku szkolnego informując o rzekomym podłożeniu ładunków wybuchowych na terenie szkoły podstawowej w Ostrowie Wielkopolskim - przekazała reporterowi Radia ZET Adamowi Kaźmierczakowi oficer prasowa ostrowskiej policji asp. Ewa Golińska-Jurasz.
- Następnego dnia wpłynęła kolejna informacja. Tym razem mężczyzna poinformował o rzekomym podłożeniu ładunków wybuchowych w szkołach podstawowych na terenie całego kraju - opisała sytuację rzeczniczka KPP w Ostrowie Wielkopolskim. Przez zgłoszenia kilka szkół w Wielkopolsce podjęło decyzje o ewakuacji uczniów. Jak podano w komunikacie ostrowskiej policji, policjanci szybko ustalili kto stał za fałszywymi alarmami. Był to 41-letni mieszkaniec Ostrowa Wielkopolskiego. Mężczyznę zatrzymano 8 września.
Mężczyźnie grozi 15 lat więzienia
„Policja przypomina, że każde zgłoszenie dotyczące zagrożenia, również anonimowe, jest traktowane z najwyższą powagą. Informacja o podłożeniu ładunku wybuchowego w szkole zawsze wymaga sprawdzenia i może oznaczać konieczność natychmiastowego skierowania na miejsce policjantów oraz innych służb, a także ewakuacji dzieci i pracowników. Nie ma znaczenia, czy ktoś robi to dla żartu, z chęci zwrócenia na siebie uwagi, czy z innego powodu. Takie zachowanie może wywołać strach i chaos, zakłócić funkcjonowanie szkoły, zaangażować znaczne siły i środki, a także odciągnąć służby od osób, które w tym samym czasie mogą rzeczywiście potrzebować pomocy” - uwrażliwiają policjanci w komunikacie.
41-latkowi postawiono zarzut dotyczący wywoływania fałszywego alarmu. Został wobec niego zastosowany środek zapobiegawczy. Decyzją sądu mężczyzna najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Za popełniony czyn grozi mu kara do 15 lat pozbawienia wolności. „Numer alarmowy służy ratowaniu życia i zdrowia. Nie jest miejscem na żarty, eksperymenty ani próby zwrócenia na siebie uwagi” - zaznaczają funkcjonariusze.
Źródło: Radio ZET/KPP Ostrów Wielkopolski
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET